
Ferencvaros będzie rywalem Górnika Zabrze w III rundzie eliminacji Ligi Europy. Węgierska drużyna walkę o awans do europejskich rozgrywek rozpoczęła od I rundy, eliminując serbską Vojvodinę. W kolejnej serii gier drużyna z Budapesztu odprawiła z kwitkiem holenderskie Twente. W każdym z tych dwumeczów najbliższy rywal Trójkolorowych miał większe lub mniejsze problemy w defensywie, co wydaje się być największą bolączką Węgrów.
- Uważam, że w defensywie możemy spisać się jeszcze lepiej, ponieważ ostatnim razem straciliśmy zbyt wiele bramek, zwłaszcza w obronie własnego pola karnego. Możemy się w tym aspekcie poprawić, ale poza tym wszystko funkcjonuje dobrze. Spodziewamy się, że rywal będzie dobrze przygotowany - to dobry zespół, więc musimy być w pełni gotowi - mówi Toon Raemaekers, obrońca Ferencvaros.
Belgijski defensor uważa, że węgierska drużyna musi w starciu z Górnikiem skupić się na sobie, a nie drużynie rywala. - Musimy być po prostu gotowi na to, by rozegrać ten dwumecz według naszych zasad. Znamy nasze atuty, wiemy, jaką dysponujemy jakością, i musimy to wykorzystać na boisku. Przygotowaliśmy się na to, że przeciwnik może zagrać agresywnie, ale też na wypadek jakby chciał się bronić. Powinniśmy bazować na naszych mocnych stronach i zobaczymy, co z tego wyniknie - dodaje 25-latek.
Piłkarzom obu drużyn nie pomoże też temperatura. W trakcie meczu ta ma przekraczać 30 stopni Celsjusza. - Jest bardzo gorąco, ale nie sądzę, żebyśmy musieli cokolwiek zmieniać w naszych przygotowaniach. Pijemy wystarczająco dużo podczas treningów, a także w ciągu dnia. To obowiązek i odpowiedzialność każdego zawodnika, by o siebie zadbać, zachowywać się profesjonalnie i odpowiednio nawadniać poza klubem. Upał z pewnością odegra w tym meczu dużą rolę, ale nadal musimy być w stanie biegać i pokazać się z jak najlepszej strony - puentuje gracz drużyny z Groupama Arena.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ferencvaros







Rozjebac ich