Noty i cenzurki po meczu z Wisłą Kraków. Do końca o wygraną

Kaszpir  -  7 sierpnia 2019 11:23
2230

Górnik Zabrze poniósł pierwszą porażkę w obecnym sezonie. Przegrana tym boleśniejsza, że poniesiona w dramatycznych okolicznościach. Wymiana ciosów z obu stron skończyła się  trafieniem gospodarzy w niemal ostatniej sekundzie meczu. Marcin Brosz zapowiadał, że dążył będzie, żeby jego drużyna grała również dla kibiców i te zapowiedzi potwierdziły się w końcówce. Zabrzanie nie murowali bramki, dążąc do wywiezienia kompletu punktów. Tym razem nie udało się. Nas cieszy odważne stawianie na młodych zawodników, którzy przy niemal zerowym doświadczeniu ligowym, zuchwale poczynają sobie na murawie. Śledząc przebieg spotkania jak i grę poszczególnych piłkarzy, musimy przyznać, że trudno było wystawić jednoznaczne oceny. Właściwie każdy z zabrzan miał swoje lepsze i gorsze zagrania. Spróbowaliśmy to zbilansować.

  • Martin Chudy – 6 – Postawa Martina daje defensywie spokój. Martin przyzwyczaił nas do pewnej gry w powietrzu. Wyszedł obronną ręką z sytuacji sam na sam w końcówce meczu. Przy golu dla gospodarzy nie miał szans. 
  • Erik Janża – 5 – Miewał dobre momenty, ładnie podłączając się do ataków Górnika. W obronie już różnie bywało. Mamy przed oczami akcję, gdy Erik wślizgiem powstrzymuje groźną akcję w naszym polu karnym. Zła asekuracja w sytuacji, po której Drzazga łatwo mu uciekł, następnie trafiając w słupek bramki Chudego.
  • Paweł Bochniewicz – 5 – Bochen udane interwencje w obronie przeplatał z takimi, gdzie w prosty sposób dał się ogrywać rywalom. Aktywny i groźny przy stałych fragmentach gry. Bliski zdobycia gola po pięknym uderzeniu “z pierwszej” lewą nogą, niestety na drodze piłki znalazł się jeszcze obrońca Wisły. W sytuacji bramkowej Paweł przegrał w środku pola powietrzny pojedynek z weteranem Brożkiem.
  • Przemysław Wiśniewski – 4 – Podobał nam się rajd Przemka, kiedy w 17 min przedzierał się prawą stroną. Kilka razy przytomnie powstrzymał rywali. Miał też kilka mniej pewnych zagrań. Nie jest to jeszcze ten Wiśnia z wiosny poprzedniego sezonu. Przy akcji kiedy straciliśmy bramkę w łatwy sposób dał się oszukać jednemu z piłkarzy Wisły.
  • Boris Sekulić– 4 – Boris ostatnio mniej angażuje się w akcje ofensywne zespołu, nie inaczej było w Krakowie. Nie za dobrze wyglądała również prawa strona w defensywie. Gospodarze dosyć często, łatwo przedzierali się pod nasze pole karne prawą stroną.
  • Filip Bainović – 4 – Defensywny pomocnik rozegrał przyzwoite spotkanie, nie ustrzegł się dwóch poważnych błędów. Najpierw, przy drugiej sytuacji Drzazgi (kiedy ten lobował Chudego) łatwo dał się ograć Brożkowi. Przy akcji bramkowej powinien zbiegać na lewą stronę, gdzie zresztą nie było Sekulića. 
  • Alasana Manneh – 4 – W pierwszych minutach jeden z najbardziej aktywnych piłkarzy Górnika. Z każdą minutą jednak gasł. Od Ghanijczyka powoli będziemy wymagali więcej niż tylko krótkie fragmenty niezłej gry.
  • Jesus Jimenez – 3 – Nie był to dzień Hiszpana. Niby bardzo aktywny, starał się być pod grą, ale niewiele dobrego z tego wynikało. Straty, złe przyjęcia piłki, złe decyzje. Podsumowaniem występu przestrzelona sytuacja (niemal kopia  meczu z Zagłębiem, ale tam wykończenie było skuteczne), po idealnym dograniu Wolsztyna.
  • Juan Bauza – 4 – Skoro wszedł od pierwszych minut spotkania w Krakowie, musi to znaczyć, że ma zaufanie sztabu szkoleniowego. Występ Argentyńczyka jednak na kolana nie rzucił. Przede wszystkim małe zrozumienie z zespołem, przegrywał też fizycznie większość pojedynków. Raz ładnie ściął do środka i oddał niecelny (ok. 1,5 m od słupka) strzał na bramkę Buchalika. Czas jednak powinien działać na korzyść Bauzy.
  • Łukasz Wolsztyński – 6 – Łukasz wyszedł po raz pierwszy w tym sezonie w wyjściowym składzie i swoją postawą potwierdził, że jest w dobrej dyspozycji. Co prawda zdarzyły się jakieś złe decyzje szczególnie w pierwszej fazie meczu, ale generalnie Wolsztyn mógł się podobać. Łukasz był blisko i bramki i asysty. Najpierw problematyczne decyzja sędziego wraz z VAR-em. Później jego doskonałego dogrania nie zamienił (a powinien) na gola Jimenez.
  • Igor Angulo – 5 – Nie grał jakiś fajerwerków lecz z pewnością był obok Wolsztyna zawodnikiem, który potrafił namieszać z przodu. Dobrze odnajdował się w grze kombinacyjnej, no i powinien mieć asystę przy nieuznanym golu Wolsztyna. Dobrze też dograł w końcówce meczu do Jimeneza, no ale jak pisaliśmy wcześniej Jesus nie miał swojego dnia.

Zmiennicy:

  • Daniel Ściślak (od 63′ za Alasana Manneha) – 5 – Dobra zmiana Ścisłego, po raz kolejny potwierdził, że nie boi się pokazać do gry. Bardzo podobała się akcja, kiedy wspólnie z Kopaczem odebrali wiślakom piłkę i zainicjowali szybki atak. Oprócz tego Daniel popisał się też dobrą, mocną wrzutką na szósty metr (nie zdążyli zamknąć akcji partnerzy). No i oczywiście pamiętamy jego precyzyjny strzał zmuszający golkipera Wisły do sporego wysiłku, gdy piłka zmierzała przy słupku do bramki.
  • Mateusz Matras (od 55′ za Juana Bauzę) – 5 – Mateusz wszedł w drugiej części do środka pola i robił tam swoje. Nie ustrzegł się, jak niemal wszyscy w tym dniu, kilku niepewnych interwencji. nie były one jednak z gatunku tych kluczowych. Dobry w odbiorach i asekurowaniu powierzonych mu rejonów boiska.
  • David Kopacz (od 75′ za Łukasza Wolsztyńskiego) – N.S. – Grał zbyt krótko, by wystawiać notę, ale zdążył się pozytywnie pokazać. Akcja o której piszemy w cenzurce Ściślaka rozpoczęła się właśnie od mocnego doskoku Davida do piłkarza Wisły – co umożliwiło przechwyt piłki Ściślakowi – i zakończyła jego przytomnym dograniem do Angulo. Wydawało się, że Kopacz mógł w tej sytuacji pokusić się o uderzenie, ale jak sam zainteresowany mówił po meczu futbolówka podskoczyła mu w ostatniej chwili.


Kogut meczu: BRAK

Skala not:

1 – kompromitująco
2 – fatalnie
3 – bardzo słabo
4 – słabo
5 – przeciętnie
6 – dobrze
7 – bardzo dobrze
8 – świetnie
9 – rewelacyjnie
10 – fenomenalnie (klasa światowa)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl