Noty i cenzurki po meczu z ŁKS Łódź: Rycerze wiosny z Zabrza

Kibic  -  24 czerwca 2020 14:55
2574

Górnik Zabrze po restarcie rozgrywek, jest jedynym niepokonanym zespołem w PKO Ekstraklasie. Po raz drugi w ciągu miesiąca zdołał wygrać z łódzkim beniaminkiem i to na terenie rywala. Wiemy, że ŁKS zwany jest od lat rycerzami wiosny, ale w tym sezonie, przynajmniej na moment “Trójkolorowi” mogą przejąć to miano. 

  • Martin Chudy – 7 – Bronił bardzo poprawnie, choć tym razem miał mniej okazji, by się wykazać. Znakomita interwencja z końcówki spotkania, kiedy to efektowną paradą przeniósł piłkę nad poprzeczką po strzale Trąbki.
  • Erik Janża 7 – Lewy obrońca Górnika nadal na wysokich obrotach. Jak zwykle sporo  dawał drużynie z przodu. Przy bramce dla ŁKS powinien szybciej doskoczyć do Sobocińskiego. Zaliczył asystę przy pierwszym golu dla zabrzan. To właśnie Erik, po klepce z Angulo, dogrywał do Vasila. 
  • Michał Koj – 6 – Kolejny udany mecz Michała. Wyprzedzał rywali, dobrze się ustawiał. Bardzo poprawna współpraca z całą linią defensywną. 
  • Przemysław Wiśniewski – 8 – Świetnie czytał grę w większości przypadków, przez co kasował akcje, czy próby wrzutek rywali. Nawet, gdy raz źle trafił w piłkę, zdołał dogonić przeciwnika i odebrać mu futbolówkę. 
  • Stavros Vasilantonopoulos – 8 – To był znakomity występ Greka. Hasał od szesnastki do szesnastki. Kilka razy wspólnie z Jirką rozmontowali defensywę łodzian. Bardzo dobry również w defensywie. Podkreśleniem udanych zawodów Vasila, bramka otwierająca wynik wtorkowej potyczki. Przy golu dla ŁKS próbował ofiarnie nożycami wybić piłkę, o mały włos nie zapisano mu “samobója.”
  • Filip Bainović – 6 – W pierwszej połowie naliczyliśmy co najmniej trzy przechwyty. Po jednym z nich błyskawiczna próba prostopadłego zagrania do Angulo, zabrakło wówczas niewiele, by z tej akcji Górnik coś uzyskał. Starał się też rozciągać grę krzyżowymi podaniami, tutaj nie zawsze było do końca precyzyjnie. Ogólnie występ na spory plus.
  • Daniel Ściślak – 5 –  W przeciwieństwie do Bainovića, akurat Ścisły zaliczył kilka strat i nie zawsze wybierał dobre rozwiązania akcji. Lepiej to wyglądało w zadaniach stricte defensywnych, które są mniej widoczne “gołym” okiem. Sporo się nabiegał (12,33 km), zresztą najwięcej ze wszystkich zawodników przebywających na murawie.
  • Jesus Jimenez – 8 – Jesus miał niebagatelny wpływ na zwycięstwo Górnika w Łodzi. Najpierw, przy golu nr. 1, wspólnie z Janżą i Angulo rozklepali defensywę gospodarzy. Przy trafieniu numer dwa, to właśnie Jimenez zagrał do Giako, którego Malarz powalił w polu karnym. Wreszcie przy trzeciej bramce, Hiszpan poradził sobie z kilkoma rywalami i przytomnie odegrał do nadbiegającego Giakoumakisa.
  • Erik Jirka – 7 – Biegał i szarpał prawą stroną bez wytchnienia. Jak pisaliśmy wcześniej, bardzo dobrze funkcjonowała współpraca z Vasilem. Wiele razy bezpardonowo potraktowany przez rywali.
  • Giorgos Giakoumakis – 8 – Walka z rywalami bez żadnych kompleksów, ale co ciekawe, to właśnie po faulach na nim ŁKS najwięcej ucierpiał. Najpierw Malarz powalił go w polu karnym, a “11” na gola zamienił Angulo. Potem Grek już sam zdobył gola, po kapitalnym dołożeniu stopy. Wreszcie to po faulu na Giako, Dąbrowski zobaczył drugie żółtko i wcześniej powędrował pod prysznic.
  • Igor Angulo – 7 – Igor wrócił do podstawowego składu. Dobrze się czuł w grze kombinacyjnej. Udział przy golu na 1:0, co opisywaliśmy wyżej. Tuż przed przerwą sam miał idealną okazję, kiedy to z 5 metrów nie zdołał pokonać Malarza. Za to przy rzucie karnym, okazał się pewnym egzekutorem, zdobywając swoje 14. trafienie w trwającym sezonie.

Zmiennicy:

  • Adam Ryczkowski (od 70′ za Igora Angulo) – 4 – Wszedł na ostatnie 20 minut, ale nie miał zbyt wielu kontaktów z piłką. We wcześniejszych meczach, Adama było trochę więcej w grze.
  • Piotr Krawczyk (od 86′ za Erika Jirkę) – NS – Grał zbyt krótko.

Kogut meczu: Jesus Jimenez

Mieliśmy spory ból głowy z wyborem Koguta tego spotkania, ale takie dylematy chcielibyśmy mieć co kolejkę. Kandydatów było kliku, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na Jimeneza, który po słabszym początku od momentu wznowienia rozgrywek (tutaj mogły mieć wpływ też osobiste sprawy), wraca na właściwe tory. Hiszpański zawodnik postawił pieczęć przy każdej z bramek dla Górnika i to właśnie przeważyło szalę na korzyść Jesusa.

Skala not:

1 – kompromitująco
2 – fatalnie
3 – bardzo słabo
4 – słabo
5 – przeciętnie
6 – dobrze
7 – bardzo dobrze
8 – świetnie
9 – rewelacyjnie
10 – fenomenalnie (klasa światowa)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl