Lukas Podolski w sobotnim meczu z Radomiakiem Radom oficjalnie zakończył piłkarską karierę. Mistrz Świata i właściciel klubu z Roosevelta był po końcowym gwizdku fetowany przez ponad 26 tysięcy kibiców Trójkolorowych, a jego pożegnanie miało charakter godny jego pełnej sukcesów piłkarskiej kariery.
Oto co "Poldi" powiedział podczas oficjalnego pożegnania z kibicami na Arenie Zabrze:
"Dziękuję za wszystko. Nie chcę za dużo mówić, bo nie wiem, co ja chcę... ale chciałbym podziękować drużynie, sztabie, ludziom, które pracują w biurze. To są ludzie, którzy tworzyli ten klub razem ze mną. I wam dziękuję z całego serca, bo też bez was - czy to fuzją, kierowca, ludzie w górach, wszystkie ludzie pracowali, kierownik - dziękuję za wszystko. Jak kogoś zapomniałem, przepraszam. To są wszystko takie ludzie, którzy mi pomagali od początku. Była niełatwa droga, zrobiliśmy to i tak zakończyć karierę, żeby wygrać puchar i dzisiaj tu ten medal, to jest jak taka bajka.
Dziękuję. Wiemy ile czasu spędziliśmy bez rodziny, po nocach, coś kombinowaliśmy. Były tam wybory, były inne rzeczy. Ludzie nie wiedzą, co my tam wyrabialiśmy za plecami. Ale jak dzisiaj tu stoję, to mówię: nie jest mi wstyd, bo mam ten medal, mamy ten puchar. Jak to wszystko widać, jak to tu wygląda, to warto było o to wszystko walczyć. Dziękuję wam, Torcida, za wszystko, jedziemy dalej i to jeszcze nie jest koniec".
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl
Wideo: Ekstraklasa TV






