Niezwykłe pożegnanie Lukasa Podolskiego na Arenie Zabrze. "Nie jest łatwo, jak ja już stary dziad i cały czas wyjeżdżam na treningi"

0
400

Lukas Podolski w sobotnim meczu z Radomiakiem Radom oficjalnie zakończył piłkarską karierę. Mistrz Świata i właściciel klubu z Roosevelta był po końcowym gwizdku fetowany przez ponad 26 tysięcy kibiców Trójkolorowych, a jego pożegnanie miało charakter godny jego pełnej sukcesów piłkarskiej kariery. 

Oto co "Poldi" powiedział podczas oficjalnego pożegnania z kibicami na Arenie Zabrze:

"Dziękuję za wszystko. Nie chcę za dużo mówić, bo nie wiem, co ja chcę... ale chciałbym podziękować drużynie, sztabie, ludziom, które pracują w biurze. To są ludzie, którzy tworzyli ten klub razem ze mną. I wam dziękuję z całego serca, bo też bez was - czy to fuzją, kierowca, ludzie w górach, wszystkie ludzie pracowali, kierownik - dziękuję za wszystko. Jak kogoś zapomniałem, przepraszam. To są wszystko takie ludzie, którzy mi pomagali od początku. Była niełatwa droga, zrobiliśmy to i tak zakończyć karierę, żeby wygrać puchar i dzisiaj tu ten medal, to jest jak taka bajka.

Dziękuję mojej rodzinie, nie widać tam u góry... Dziękuję. Bo to nie jest łatwo, jak ja już stary dziad i cały czas wyjeżdżam na treningi, na wyjazdy. Miał to być rok, jak każdy wie. Rodzina to zawsze wsparcie daje w domu, jak wrócisz z meczu, jak jest jakiś trudny moment. I dlatego z całego serca: żona, dzieci, rodzice, cała ekipa ze Sośnicy - dziękuję wam!"
 
I... i na koniec to podziękuję wam, kibicom, bo wy wytworzyliście ten klub. Jak jeszcze nie było, też były fajne czasy, trudne czasy, ale to wy byliście od początku. Ja dołączyłem, spróbowałem wszystko, żeby te kostki dołożyć, myślę, że mi się to udało. A wy od początku, jak przyszedłem tu 5 lat temu, z Torcidą, oni mnie namawiali: "Przyjdź!". Wszystko zrobili, że ja tu jestem, za to wam dziękuję, nie dało się to inaczej skończyć. I dlatego dziękuję, dziękuję wam za to. Kibice to jest numer jeden. Kibice tworzą piłkę nożną. Jak się zawsze mówi: piłka nożna bez kibiców to nic nie znaczy. Dlatego dziękuję wam Torcida, chłopaki.
 

Dziękuję. Wiemy ile czasu spędziliśmy bez rodziny, po nocach, coś kombinowaliśmy. Były tam wybory, były inne rzeczy. Ludzie nie wiedzą, co my tam wyrabialiśmy za plecami. Ale jak dzisiaj tu stoję, to mówię: nie jest mi wstyd, bo mam ten medal, mamy ten puchar. Jak to wszystko widać, jak to tu wygląda, to warto było o to wszystko walczyć. Dziękuję wam, Torcida, za wszystko, jedziemy dalej i to jeszcze nie jest koniec".

Źródło: Roosevelta81.pl 
Foto: Roosevelta81.pl
Wideo: Ekstraklasa TV

0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze