Niechlubny jubileusz coraz bliżej

kamres  -  13 kwietnia 2014 17:29
372

karny_lech_1314

W meczu z Lechem Poznań sędzia podyktował rzut karny dla Górnika, tylko, co z tego, jeśli nie umiemy ich wykorzystać?

Bartosz Iwan jest kolejnym zawodnikiem, który dołączył do niechlubnego grona piłkarzy, którzy nie wykorzystali rzutu karnego. Nasi zawodnicy mają z tym nie lada problem, a kibice już ponad 2 lata czekają na bramkę z “jedenastki”. Jako pierwszy złą passę rozpoczął Prejuce Nakoulma, który fatalnie spudłował w meczu z Lechem Poznań w marcu 2013 roku. Później przyszedł czas na Mariusza Przybylskiego, podczas meczu z bydgoskim Zawiszą. Warto przypomnieć, że podczas tego spotkania sędzia Marciniak aż trzy razy wskazywał na “wapno”. Do tego grona dołączył również Bartosz Iwan, którego strzał minął prawy słupek bramki strzeżonej przez Kotorowskiego.

Ostatni rzut karny wykorzystany przez zawodników Górnika to mecz z kwietnia 2012 roku. Wtedy bramkarza gości zdołał pokonać Prejuce Nakoulma, a zabrzanie wygrali 3:0. Licznik nadal bije, od tego wydarzenia do dnia spotkania z Lechem minęło 715 dni, więc za niedługo kolejna rocznica…

Ostatni wykorzystany rzut karny:

27.04.2012 Górnik Zabrze – Podbeskidzie Bielsko-Biała, Prejuce Nakoulma

Kolejne niewykorzystane rzuty karne:

10.03.2013 Górnik Zabrze – Lech Poznań, Prejuce Nakoulma
30.09.2013 Górnik Zabrze – Zawisza Bydgoszcz, Mariusz Przybylski
12.04.2014 Górnik Zabrze – Lech Poznań, Bartosz Iwan

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Kamil Dołęga/ Roosevelta81.pl