Od ostatniego meczu Górnika w europejskich pucharach z AS Trencin do pierwszej potyczki z Fenerbahce SK minęło dokładnie 2910 dni. Blisko 8 lat czekania na powrót Zabrzan do Europy jest dobrym momentem na przypomnienie największych bojów, które stoczył Górnik w swojej bogatej historii.
- Górnik Zabrze - Tottenham Hotspur 4:2, 13.09.1961
Pierwszy mecz Trójkolorowych w pucharach i od razu spora niespodzianka, bo ograny został mistrz Anglii. Spotkanie rozgrywane na Stadionie Śląskim, przy dopingu 80.000 widzów znakomicie układało się po myśli Zabrzan, do 70 minuty prowadzili już 4:0. Niestety rywale postanowili grać niezwykle brutalnie, w efekcie czego po kontuzjach Jana Kowalskiego i Jerzego Musiałka (i zarazem niemożliwości dokonywania zmian w tamtym czasie), Trójkolorowi grali de facto w dziewiątkę. Stracili dwa gole, jednak wynik 4:2 pozwalał marzyć o przejściu Tottenhamu. Niestety, rewanż w Anglii i porażka 1:8 (najwyższa w historii występów Górnika w europejskich pucharach) przekreśliła wszelkie nadzieje na awans do dalszej rundy.
Rozgrywki: Puchar Europy, I runda
Bramki: Norman 8' (sam), Musiałek 20', Wilczek 40', Pohl 48' - Jones 70', Dyson 73'
Widzów: 80.000
- Górnik Zabrze - Manchester United 1:0, 13.03.1968
Po porażce w Manchesterze 0:2, kolejny wielki klub angielski (z takimi legendami w składzie jak George Best czy Bobby Charlton) zawitał na Stadion Śląski. Granie w piłkę było jednak bardzo trudne, gdyż murawę pokrywała wówczas wielka pierzyna śniegu. W tych ekstremalnych warunkach Zabrzanom udało się trafić do siatki tylko raz - zrobił to niezawodny Włodzimierz Lubański w 72 minucie. Mimo zwycięstwa, był to jednak kolejny pechowy mecz Górnika, gdyż ponownie grał de facto w dziesiątkę, po kontuzji Erwina Wilczka na początku spotkania (wciąż nie można było dokonywać zmian). W rewanżu Górnik przegrał 0:2 i odpadł z dalszej rywalizacji.
Rozgrywki: Puchar Europy, 1/4 finału
Bramka: Lubański 72'
Widzów: 77.649
- AS Roma - Górnik Zabrze 1:1, 22.04.1970
Mecz, o którym pamiętają wszyscy starsi kibice Górnika, a i zapewne młodsi niejednokrotnie o nim usłyszeli. Sytuacja niespotykana we współczesnej piłce, gdzie przy dwóch remisach rozgrywano trzecie spotkanie na neutralnym gruncie. W Rzymie 1:1, w Zabrzu 2:2 (po dogrywce) - bramki na wyjeździe nie liczyły się wtedy podwójnie, trzeba było rozegrać trzeci mecz, w Strasburgu. Wszystko to dlatego, że nie wprowadzono wtedy jeszcze rzutów karnych, które miałyby rozstrzygnąć rywalizację. W trzecim meczu, jakżeby inaczej, również remis, 1:1. Regulamin brzmiał jasno: rzut monetą. Tu szczęście było po stronie Górnika. "Polska! Górnik! Brawo! Brawo! Proszę państwa, a więc sprawiedliwości stało się zadość!" - słowa komentującego mecz Jana Ciszewskiego są doskonale znane w historii polskiego futbolu klubowego.
Rozgrywki: Puchar Zdobywców Pucharów, 1/2 finału
Bramki: Capello 57' (k.) - Lubański 42'
Widzów: 9949
- Manchester City - Górnik Zabrze 2:1, 29.04.1970
Po wyeliminowaniu AS Roma, w finale czekał Manchester City. Mecz rozegrano w Wiedniu, na słynnym Praterze, a typowo angielska pogoda sprzyjała rywalom Zabrzan. Niestety The Citizens prowadzili już do przerwy 2:0, Górnik odpowiedział jedynie bramką legendarnego Stanisława Oślizły i to wszystko na co było stać Zabrzan tego wieczoru. Nie zmienia to jednak faktu, iż Górnik jest do dziś jedynym polskim klubem, który zagrał w finale jakiegokolwiek europejskiego pucharu.
Rozgrywki: Puchar Zdobywców Pucharów, finał
Bramki: Young 11', Lee 43' - Oślizło 68'
Widzów: 7968
- Górnik Zabrze - Manchester City 2:0, 10.03.1971
W kolejnym sezonie los sprawił, iż Górnik znów trafił na starych znajomych z błękitnej części Manchesteru. Było to starcie w ćwierćfinale, a Trójkolorowi zagrali kapitalny mecz. Stadion Śląski pękał w szwach, chętnych na bilet było ponoć nawet 160 tysięcy, ostatecznie trafiły one do 90 tysięcy szczęśliwców. Nie straszny był kibicom tęgi mróz, Górnicy mogli strzelić więcej goli, jednak kontuzji doznał Lubański. To niestety zemściło się w rewanżu, gdyż przy porażce 0:2 znów potrzebny był trzeci mecz. Tam Górnik przegrał 1:3 i po raz kolejny musiał uznać wyższość Brytyjczyków.
Rozgrywki: Puchar Zdobywców Pucharów, 1/4 finału
Bramki: Lubański 34', Wilczek 40'
Widzów: 90.000
- Real Madryt - Górnik Zabrze 3:2, 10.11.1988
Po minimalnej porażce u siebie 0:1, Zabrzanie jechali do Madrytu jak na ścięcie. Nikt nie dawał im żadnych szans, jednak jeszcze na 13 minut przed końcem spotkania prowadzili na Santiago Bernabeu 2:1 i mieli awans na wyciągnięcie ręki. Sensacji jednak nie udało się sprawić, Real Madryt, którego trenerem był wtedy Leo Beenhakker, wygrał 3:2, a Górnik na wiele lat pożegnał się z występami w europejskich pucharach, kończąc swoje piękne czasy bycia w czołówce polskiego futbolu.
Rozgrywki: Puchar Europy
Bramki: Sanchez 27' 84', Butragueno 77' - Jegor 41', Baran 54'
Widzów: 37500
- Górnik Zabrze - Zaria Balti 1:0, 12.07.2018
Na koniec mecz nieoczywisty. Domowe spotkanie z Mołdawianami jest bowiem ostatnim zwycięstwem Górnika w europejskich pucharach, a zarazem powrotem do nich po prawie 30 latach. Mimo zdecydowanej przewagi Zabrzanie zagrali poniżej oczekiwań, strzelając jedynego gola dopiero w końcówce za sprawą niezawodnego Igora Angulo.
Rozgrywki: Liga Europy
Bramka: Angulo 87'
Widzów: 19.528
Ciekawych meczów Trójkolorowych w Europie było oczywiście znacznie więcej, jak choćby domowe starcie z Olympique Marsylia w 1971 (1:1), Górnik - Bayern Munchen w 1985 (1:2) lub Górnik - Rangers FC w 1987 (1:1). Czy po blisko 3000 dni, Górnik znów odniesie zwycięstwo w meczu europejskich pucharów? Kibice z Zabrza z pewnością mocno na to liczą.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Górnik Zabrze






