Mecz był otwarty, ale to Lech zapunktował

W.  -  28 września 2019 23:19
1754

Górnik Zabrze w sobotnim spotkaniu z Lechem Poznań przegrał po raz pierwszy przed własną publicznością. Wynik meczu mógł być zupełnie inny, jednak zabrzan zawodziła skuteczność. Tak też było w przypadku Kamila Zapolnika, który przynajmniej dwa razy stanął przed szansą na zdobycie gola. Po meczu sam zawodnik przyznawał, że zawiodło wykończenie akcji. – Stworzyliśmy dzisiaj dużo sytuacji, w porównaniu do poprzedniego meczu w Zabrzu przeciwko Śląskowi. Sam miałem doskonałą szansę po zagraniu Davida Kopacza. Była też okazja kiedy doszedłem do dośrodkowania w polu karnym, jednak piłka ześliznęła mi się po barku. Boli bardzo, że ta skuteczność szwankowała. Mecz był otwarty, ale to Lech zapunktował, pokazał jak powinno się wykorzystywać sytuacje.

Pojedynek Górnika z Lechem, szczególnie w pierwszej połowie toczony był w niezłym tempie. Mecz obfitował w sporą liczbę sytuacji podbramkowych, tym samym mógł podobać się piętnastotysięcznej publiczności. Niestety seria meczów bez porażki przy Roosevelta w obecnym sezonie została przerwana. – Spotkanie mogło się podobać, było ładne dla oka. Jednak pomimo tego, że w ofensywie wyglądaliśmy lepiej, nie zdobyliśmy nawet “oczka”. Chcieliśmy budować twierdzę jak najdłużej, a dzisiaj niestety seria bez porażek w Zabrzu dobiegła końca. Na własnym boisku trzeba wyjść i grać tak, żeby przeciwnik czuł dyskomfort. Nas zawiodło wykończenie pod bramką Lecha. – podsumował napastnik Górnika.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl