
Mateusz Zachara, protegowany Jerzego Brzęczka, tydzień temu posadził na ławie Ireneusza Jelenia. W niedzielnych derbach Śląska znów zagra w pierwszym składzie Górnika.
Zachara miał grać na szpicy, a Arkadiusz Milik na lewym skrzydle. Jednak kiedy po zakończeniu rundy jesiennej stało się jasne, że Milik odchodzi do Bayeru Leverkusen, to właśnie Zachara miał być takim jego naturalnym zastępcą. - Kontuzje go wyhamowały, ale ciągle ma szansę stać się wartościowym zawodnikiem - twierdzi Nawałka. - Jest dobrze nastawiony do ciężkiej pracy, a ja czekam na jego sygnały. Strzelił pięć goli w rezerwach, to od razu wziąłem go do jedenastki na mecz z Koroną (0:1) - mówi trener Górnika.
Mecz z Ruchem będzie dla Zachary kolejną szansą pokazania możliwości. Chociaż przebijanie się do składu łatwe nie jest, bo akurat Górnik jest w bardzo trudnym położeniu. - Brakuje nam ostatnio szczęścia, ale to w się w końcu musi zmienić. Zrobimy wszystko, aby wygrać wielkie derby - mówi Zachara.
źródło: Przegląd Sportowy
foto: gornikzabrze.pl






