kesera  -  10 października 2023 15:40
0
127
12 lis 2023-12:30
PKO Ekstraklasa | Kolejka 15
Do przerwy: 1-1
Stal Mielec
2
2 : 1
Górnik Zabrze
1
Koniec meczu
Bramki
9'
Sędziowie
Sędzia: Jarosław Przybył
Asystent sędziego 1: Dawid Golis
Asystent sędziego 2: Sebastian Mucha
Czwarty sędzia: Karol Iwanowicz
VAR: Wojciech Myć
AVAR: Arkadiusz Kamil Wójcik
Statystyki meczowe
Stal Mielec
Górnik Zabrze
Strzały
12
24
Strzały celne
6
8
Faule
7
17
Rzuty rożne
3
9
Spalone
1
2
Posiadanie piłki
36
64
Sprawozdanie

W meczu 15. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze przegrał ze Stalą Mielec 1:2. „Trójkolorowi” objęli prowadzenie po golu Szymona Czyża. Potem trafiali już tylko gospodarze, tym samym seria trzech kolejnych zwycięstw została przerwana.

Jan Urban dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu do poprzedniego spotkania ligowego z Cracovią. Od początku zatem pojawili się m.in. Norbert Barczak, kosztem Borisa Sekulića oraz Dani Pacheco zamiast Kamila Lukoszka. W kadrze meczowej znalazł się również kontuzjowany wcześniej Erik Janża.

W bardzo dobrym tempie toczona były pierwsza połowa starcia w Mielcu. Górnik, pewnie czujący się na murawie, od początku dążył do zdobycia gola. Bliski tego po akcji Daisuke Yokoty już w 4 min. był Adrian Kapralik. Słowacki zawodnik przestrzelił jednak będąc kilka metrów przed bramką. Co nie udało się Kapralikowi, uczynił Szymon Czyż. Pomocnik zabrzan przejął piłkę po zgraniu Sebastiana Musiolika, wygrał pojedynek o pozycję z Esselinkiem i płaskim strzałem pokonał Kochalskiego. Prowadzenie uśpiło jednak gości, którzy oddali inicjatywę mielczanom. Stal szczególnie groźna była po stałych fragmentach gry, a jeden z nich zamieniła na bramkę. W 15 min. po rzucie rożnym niepilnowany Mateusz Matras doprowadził do wyrównania. Były piłkarz Górnika zaskoczył uderzeniem w krótki róg Daniela Bielicę. Kilkadziesiąt sekund później mieliśmy niemal powtórkę z rozrywki. Ponownie pozostawiony sam sobie w polu karnym Matras, miał już piłkę na nodze. Na szczęście defensor Stali przeniósł ją nad poprzeczką. Górnik potrzebował trochę czasu, aby dojść do siebie. W 22 min. Kapralik wypracował sobie pozycję do strzału i po uderzeniu Słowaka Kochalski sparował piłkę, a z dobitką nie zdążył Musiolik. Potem mieliśmy dwukrotnie zamieszanie na przedpolu bramki gospodarzy, brakowało jednak wykończenia. Miejscowi odpowiedzieli akcją Shkurina, którego kapitalnym wślizgiem powstrzymał w ostatniej chwili Kryspin Szcześniak. Potem jeszcze Bielica odbił futbolówkę po mocnym uderzeniu Wołkowicza. Z drugiej strony Yokota spróbował w swoim stylu zaskoczyć golkipera miejscowych, ale został wyblokowany i Kochalski nie miał problemów z wyłapaniem futbolówki. W doliczonym czasie gry zabrzanie wyszli z kontrą, którą strzałem wykończył Musiolik. Ponownie górą bramkarz Stali. 

W przerwie w zespole Górnika doszło do jednej zmiany. W miejsce Musiolika pojawił się Piotr Krawczyk. Niestety dość szybko zmienił się też wynik spotkania. W środku pola pojedynek przegrał Barczak, piłka trafiła na skrzydło do Getingera. Kapitan Stali dośrodkował na nos do wbiegającego między stoperów Górnika Shkurina, który nie dał szans Bielicy. Teraz to zabrzanie musieli odrabiać straty. Zadanie ułatwiła im sytuacja z 54 min, kiedy czerwoną kartką ukarany został Esselink. Zawodnik gospodarzy w nieprzepisowy sposób powstrzymał uciekającego mu Kapralika. Grający w dziesiątkę mielczanie mieli na dodatek „w nogach” 120 minut pucharowego starcia z Garbarnią. Od tego momentu Górnik niemal zamknął w hokejowym zamku gospodarzy, ale nie potrafił przebić się przez zasieki postawione na własnym przedpolu przez miejscowych. Próbowali wprowadzeni nieco wcześniej, Paweł Olkowski, którego strzał w sporej odległości minął spojenie bramki. Z kolei uderzenie Portugalczyka zostało wyblokowane przez Matrasa, a po rykoszecie futbolówka minęła słupek. Stal tylko sporadycznie starała się zaskoczyć zabrzan jakimś kontratakiem i o mało się nie doczekała w 77 minucie. Wówczas Szcześniak walczył w szesnastce o piłkę ze Shkurinem. Jarosław Przybył wskazał „na wapno”, jednak po długiej analizie VAR, decyzja została cofnięta. Górnik pozostał tym samym „przy życiu”, aczkolwiek nadal bił głową w mur. Bliski zaskoczenia defensywy i bramkarza Stali był Nascimento. Portugalczyk kapitalnie przymierzył zza szesnastki, a piłkę zmierzającą w samo okienko wyciągnął Kochalski. „Trójkolorowi” do końca próbowali wyszarpać przynajmniej remis, nic jednak nie chciało wpaść do siatki gospodarzy. W 96 min. po wrzutce z rzutu rożnego Olkowskiego, Erik Janża piętką chciał zaskoczyć Kochalskiego. Futbolówka przeszła obok słupka i była to ostatnia szansa Górnika. Kilka chwil później arbiter zakończył spotkanie.

Po tej porażce zabrzanie pozostaną z 19. punktami. Teraz nastąpi dwutygodniowa, reprezentacyjna przerwa. W następnej kolejce piłkarzy Górnika czeka kolejne wyjazdowe spotkanie. Tym razem „Trójkolorowi” udadzą się do Krakowa, ponieważ tam (na obiekcie Cracovii) rozgrywa swoje mecze Puszcza Niepołomice. 

Stal Mielec – Górnik Zabrze -2:1 (1:1)

0:1 – Czyż, 9′
1:1 – Matras, 15′
2:1 – Shkurin, 51′

Stal Mielec: Kochalski – Leandro, Matras, Esselink, Getinger [c], Guillaumier, Trąbka, Gerstenstein, Wołkowicz (59′ Jaunzems), Domański, Shkurin
Rezerwowi: Jałocha – Hinokio, Rafa Santos, Meriluoto, Stępień, Ehmann, Jaunzems, Maj, Wolsztyński
Trener: Kamil Kiereś

Górnik Zabrze: Bielica – Barczak (82′ Sekulić), Szcześniak, Janicki [c], Siplak (82′ Janża), Yokota, Rasak, Czyż (67 Nascimento), Pacheco (67′ Olkowski), Kapralik, Musiolik (46′ Krawczyk)
Rezerwowi: 
Szromnik – Sekulić, Triantafyllopoulos, Olkowski, Krawczyk,  Nascimento, Dadok, Lukoszek, Janża
Trener: Jan Urban

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Żółte kartki:
Czerwona kartka:
Esselink (54′ faul)
Widzów: 5665