kesera  -  6 października 2021 12:45
0
67
30 paź 2021 - 17:30 | Widzowie: 7 904 PKO Ekstraklasa 2021-2022 | Kolejka 13
| Do przerwy: 0-0
Koniec meczu
Zmiany
76'
90'
Kartki
13'
Żółta kartka
13'
Statystyki meczowe
Strzały
10
13
Strzały celne
4
4
Faule
13
17
Rzuty rożne
1
5
Spalone
2
1
Posiadanie piłki
49
51
Żółte kartki
1
2
Sprawozdanie

W meczu 13. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze zremisował bezbramkowo z lubińskim Zagłębiem.

W porównaniu do ostatniego meczu w Gdańsku, Jan Urban nie dokonał żadnej zmiany w wyjściowej jedenastce. Zatem ponownie Bartosz Nowak wyszedł od pierwszej minuty. W kadrze na to spotkania zabrakło natomiast Norberta Wojtuszka, a znalazł się w niej Mateusz Cholewiak.

Bardzo słabym widowiskiem uraczyli kibiców piłkarze obu drużyn w pierwszej części spotkania. Niewiele płynnych akcji, mało sytuacji podbramkowych, do tego brak dopingu kibiców, których stosunkowo mało zawitało w sobotni wieczór na Roosevelta. Tak, jak pisaliśmy spięć podbramkowych było jak na lekarstwo. Pierwsi przed szansą stanęli goście, gdy w 3 min. Starzyński uderzał tuż obok słupka będąc w szesnastce. Górnik odpowiedział w 6 min. wrzutką Roberta Dadoka w kierunku Jesusa Jimeneza. Hiszpan nie zdołał zamknąć akcji. Kilka chwil później Erik Janża jeszcze lepiej obsłużył Jesusa, ale napastnik zabrzan w dogodnej sytuacji główkował nad bramką. Na tym właściwie emocje się skończyły, warto jeszcze odnotować ze strony gospodarzy, strzał Bartosza Nowaka z rzutu wolnego. Lubinianie natomiast mogli wykorzystać błąd Dadoka w końcówce tej części, ale najpierw wahadłowy Górnika zablokował rywala, poprawkę zdołał zbić Grzegorz Sandomierski.

Druga odsłona rozgrywana na podobnie niskim poziomie co pierwsza. Gra zupełnie się nie kleiła, mnóstwo strat i złych decyzji. Zaczęło się jednak obiecująco. Jimenez przeprowadził akcję prawą stroną i dograł do Podolskiego, którego strzał wybronił Hładun. W 62 min, zabrzan od utraty gola uratował niesłychany fart. Szysz jednym podaniem zgubił defensywę Górnika i dzięki temu Żivec stanął oko w oko z Sandomierskim. Zawodnik Zagłębia posłał piłkę obok golkipera gospodarzy, ale ta trafiła w słupek i na szczęście odbiła się tak, że Żivec nie był w stanie dobić jej do pustej bramki. Górnik ożywiła się w końcówce, futbolówka nawet znalazła się w siatce przyjezdnych, ale gol nie mógł być uznany ponieważ strzelec bramki, Podolski był na spalonym. Za chwilę Poldi przymierzył z 17 metrów, piłka przeleciał tuż nad spojeniem. W samej końcówce Janża dorzucał w kierunku Vamary Sanogo, napastnik gospodarzy nie zdołał jednak oddać dobrego strzału. Reasumując w sobotni wieczór przy Roosevelta oglądaliśmy bardzo słabe widowisko, podczas którego oczy krwawiły, a serce bolało. 

Odnotujmy jeszcze debiut Jakuba Szymańskiego, który pojawił się na murawie na ostatnie dwadzieścia minut. Po tym  spotkaniu „Trójkolorowi” mają w dorobku 15. punktów. Za tydzień udadzą się do Radomia na mecz z miejscowym Radomiakiem.

Górnik Zabrze – Zagłębie Lubin 0:0

Górnik Zabrze: Sandomierski – Gryszkiewicz, Janicki, Wiśniewski [c] (72′ Szymański), Janża, Manneh, Kubica (72′ Kubica), Dadok (90′ Cholewiak), Nowak (81′ Sanogo), Podolski, Jimenez
Rezerwowi: Bielica – Cholewiak, Pawłowski, Toshevski, Sanogo, Mvondo, Dziedzic, Bainović, Szymański
Trener: Jan Urban

Zagłębie Lubin: Hładun – Chodyna, Kruk, Pantić, Soler, Poręba (87′ Pakulski), Zhigulev (60′ Żubrowski), Starzyński (c), Szysz (75′ Pieńko), Żivec (87′ Kłudka), Zajic (75′ Sławiński)
Rezerwowi: 
Weirauch – Lepczyński, Kłudka, Żubrowski, Pakulski, Kusztal, Pieńko, Sławiński, Podliński
Trener: 
Dariusz Żuraw

Sędzia: Damian Kos
Żółte kartki: Manneh – Szysz, Sławiński
Widzów: 7904