kesera  -  17 września 2021 17:57
0
137
16 paź 2021 - 17:30 | Widzowie: 15 079 PKO Ekstraklasa 2021-2022 | Kolejka 11
| Do przerwy: 0-0
Koniec meczu
Zmiany
71'
Kartki
72'
Żółta kartka
72'
Statystyki meczowe
Strzały
14
17
Strzały celne
2
4
Faule
11
14
Rzuty rożne
7
6
Spalone
2
1
Posiadanie piłki
53
47
Żółte kartki
1
0
Sprawozdanie

W meczu 11. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze uległ krakowskiej Wiśle 0:1. Jedynego gola zdobył w 53 minucie Michal Frydrych.

Jan Urban przeciwko krakowskiej Wiśle posłał identyczną wyjściową jedenastkę, jak przeciwko jej imienniczce z Płocka. W całej kadrze meczowej mieliśmy zresztą tylko jedną zmianę. Mianowicie, miejsce na ławce rezerwowych zajął Vamara Sanogo, kosztem Davida Toshevskiego.

Początek spotkania dosyć ostrożny z obu stron, pierwsi groźną sytuację stworzyli goście po zagraniu… Krzysztofa Kubicy. Pomocnik Górnika będąc we własnym polu karnym, tak niefortunnie zgrywał głową piłkę, że ta trafiła pod nogi Starzyńskiego. Na szczęście znakomitą interwencją w tej sytuacji popisał się Grzegorz Sandomierski, który wygrał pojedynek sam na sam. Gospodarze odpowiedzieli w 10 min., kiedy piłkę na lewej stronie wyłuskał Erik Janża i przytomnie odegrał ją przed szesnastkę. Tam nabiegał podążający za akcją Rafał Janicki, uderzenie stopera zabrzan było jednak mało precyzyjne. Z kolei w 15 min. ponownie przed szansą stanęli przyjezdni. Do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Uryga, a piłka po jego strzale minimalnie minęła słupek bramki Sandomierskiego. Przed upływem dwóch kwadransów żwawiej do przodu ruszyli miejscowi. Najpierw oko w oko z Biegańskim znalazł się Piotr Krawczyk, golkiper Wisły zdołał odbić uderzenie napastnika zabrzan (który i tak był na spalonym w tej sytuacji). Za moment świetnie na lewej stronie został obsłużony Łukasz Podolski, Poldi posłał jednak zbyt mocną piłkę do dobrze nadbiegających partnerów. Kilkadziesiąt sekund później, Robert Dadok szukał w polu karnym Krawczyka, który pomimo szczupaka, nie sięgnął piłki. Potem mieliśmy okres mniej płynnej gry, co za tym idzie niewiele działo spod obiema bramkami. Dopiero w końcówce znów przyspieszył Górnik. Najpierw z dystansu przymierzył Kubica, pikę zmierzającą tuż przy słupku zdołał sparować Biegański. Bramkarz Wisły byłby bezradny kilka chwilę później, gdyby Jesus Jimenez nie przestrzelił z bliskiej odległości.

W drugą część meczu zdecydowanie lepiej weszli krakowianie, którzy wykonywali kilka kornerów, przy każdym z nich kotłowało się w polu karnym Górnika. W 50 min. Wisła objęła prowadzenie. Długiego podania do Starzyńskiego, nie zdołał przeciąć – nie trafiając w piłkę – Przemysław Wiśniewski. Do tego doszły niezdecydowane wybicia zabrzan i do futbolówki dopadł Frydrych. Strzał Czecha, po rykoszecie od barku Gryszkiewicza, zmylił Sandomierskiego i znalazł drogę do siatki. Gospodarze mogli szybko oddać cios, kiedy to po świetnej wrzutce Dadoka na szósty metr, Podolski miał znakomitą okazję, ale nie zdołał zamienić tej szansy na bramkę. Mogliśmy się spodziewać, że będzie to sygnał – jak w meczu przeciwko Płockowi – do szturmu Górnika. Nic z tych rzeczy, gospodarze nie potrafili kreować sobie klarownych sytuacji, ba, mieli problemy z utrzymaniem się dłużej z piłką na połowie rywali. Jan Urban szukał innych rozwiązań, jak choćby przez posłanie do boju, rewelacyjnego po wejściu z „nafciarzami”, Bartosza Nowaka, jednak i on popadł szybko w przeciętność. Z kolei przyjezdni szukali szansy na zamknięcie meczu i trzeba przyznać, że kilka razy zapachniało golem dla Wisły. Ostatecznie rezultat nie uległ już zmianie. Górnik dzisiaj? Mało ognia, bez goli no i bez punktów.

Po tym spotkaniu zabrzanie pozostaną z 13 punktami. W następnej kolejce zmierzą się w Gdańsku z Lechią. 

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 0:1 (0:0)

0:1 – Frydrych, 50′

Górnik Zabrze: Sandomierski – Wiśniewski (c), Janicki, Gryszkiewicz, Dadok, Janża, Kubica (79′ Wojtuszek), Manneh, Podolski, Jimenez, Krawczyk (71′ Nowak)
Rezerwowi: Bielica – Cholewiak, Wojtuszek, Pawłowski, Nowak, Sanogo, Mvondo, Bainović, Szymański
Trener: Jan Urban

Wisła Kraków: Biegański – Nanousek, Sadlok (c), Uryga, Szota, Frydrych, Młyński (46′ Szot), Żukow, Skvarka (90+2′ Kuvelijć), Starzyński (87′ Yeboah), Brown-Forbes (69′ Kliment)
Rezerwowi: 
Kieszek – Wachowiak, Mehremić, Hugi, Kliment, Sobol, Kuveljić, Yeboah, Szot
Trener: 
Adrián Guľa

Sędzia: Bartosz Frankowski
Żółte kartki: Gryszkiewicz
Widzów: 15079