Górnik Zabrze wygrał pewnie w Łodzi z miejscowym ŁKS-em 1:3. Bramki dla Trójkolorowych zdobył: Vasilantonopoulos, Angulo oraz Giakoumakis. Mogliśmy się zatem poczuć jak na greckim weselu, gdzie do stołu, Stavros i Giorgios zaprosili również Igora.
W wyjściowej jedenastce zabrakło tym razem nie tylko kontuzjowanego Pawła Bochniewicza, ale także wykartkowanych: Romana Prochazki oraz Alasany Manneha. Na pozycji stopera zagrał, podobnie jak przeciwko Koronie, Michał Koj. Do gry w środku pola Marcin Brosz desygnował duet, Daniel Ściślak - Filip Bainović. Ponadto, w wyjściowej jedenastce ponownie pojawił się Igor Angulo, a Piotr Krawczyk usiadł na ławce.
Pierwsza połowa nie dostarczyła wielu emocji kibicom Trójkolorowych. Jednakże, w samej końcówce zabrzanie wyszli na prowadzenie. Była to tak zwana bramka do szatni. Janża w ciekawy sposób z pierwszej piłki rozegrał akcję z Igorem Angulo. Erik z lewej strony zagrał w głąb pola karnego, a futbolówka minęła wszystkich i doleciała na drugi koniec do Vasila. Grek bez zastanowienia huknął na bramkę i mieliśmy 1:0. Jeszcze przy samej linii bramkowej próbował interweniować Moros, ale nic to nie pomogło.
Druga część spotkania rozpoczęła się wyśmienicie dla Górników. Już w 59. minucie Trójkolorowi podwyższyli prowadzenie, a dokładnie Igor Angulo, który zamienił "jedenastkę" na bramkę. Rzut karny wywalczył Georgios Giakoumakis. Greka dobrym podaniem uruchomił Jesus Jimenez. Georgios był szybciej przy futbolówce i Arkadiusz Malarz spóźnił się z swoją interwencją. Arbiter jeszcze konsultował wszystko z VAR-em, lecz nie dopatrzył się pozycji spalonej. Chwilę później kibice zabrzan ponownie mogli świętować. Jimenez oszukał z lewej strony defensorów z Łodzi i zagrał precyzyjną piłkę do wbiegającego Giakoumakisa. Grek bez przyjęcia oddał strzał i to się opłaciło. Malarz próbował jeszcze interweniować, lecz nie miał większych szans zatrzymać uderzenia Georgiosa. Niestety, swoją okazję wykorzystał też ŁKS. Gospodarze dośrodkowali z rzutu rożnego, a do piłki doskoczył Sobociński. Futbolówkę po jego uderzeniu próbował jeszcze wybijać Vasil, lecz uderzyła ona tylko poprzeczkę i przekroczyła linię bramkową. Górnik wygrywa w Łodzi z ŁKS-em 1:3. Jest to trzecie zwycięstwo z rzędu.
Po tym spotkaniu Trójkolorowi mają 47 punktów. W sobotę do Zabrza przyjedzie Wisła Kraków.
ŁKS Łódź - Górnik Zabrze 1:3 (0:1)
0:1 - Vasilantonopoulos , 44′
0:2 - Angulo, 59' (k)
0:3 - Giakoumakis, 61'
1:3 - Sobociński, 85'
Rezerwowi: Arndt - Ratajczyk, Trąbka, Sekulski, Sajdak, Piątek, Rozwandowicz, Vidmajer, Wróbel
Trener: Wojciech Stawowy
Górnik Zabrze: Chudy - Janża, Koj, Wiśniewski, Vasilantonopoulos, Jimenez, Bainović, Ściślak, Jirka (86' Krawczyk), Giakoumakis, Angulo (70' Ryczkowski)
Rezerwowi: Kudła - Kopacz, Bochniewicz, Krawczyk, Matuszek, Matras, Gryszkiewicz, Ryczkowski, Rostkowski
Trener: Marcin Brosz
Sędzia: Tomasz Musiał
Żółte kartki: Srnić, Guima, Dąbrowski x2 - Koj
Czerwona kartka: Dąbrowski
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






