Dziewięć meczów bez porażki na jesieni i dziesięć meczów bez porażki na wiosnę - to bilans, jakim pod wodzą trenera Michala Gasparika może pochwalić się Górnik Zabrze. Świetna passa została co prawda zażegnana w sobotnim meczu z Zagłębiem Lubin, ale mimo to słowacki szkoleniowiec Trójkolorowych wysoko ocenia formę drużyny w ostatnich tygodniach.
- W tej serii jest odrobina pozytywnego zaskoczenia. Doskonale wiemy, jak wymagająca i wyrównana jest PKO BP Ekstraklasa i jak ekstremalnie trudno zbudować tu długą serię meczów bez porażki, zwłaszcza z taką liczbą wygranych z rzędu. Z drugiej strony, znam swoją drużynę, wiem jak ciężko pracujemy w tygodniu i jak ogromną jakością piłkarską ci chłopcy dysponują - ocenia trener Górnika.
Podczas zakończonej w miniony weekend serii nie w sposób nie docenić świetnej postawy Zabrzan w defensywie. Górnik w dziesięciu meczach stracił zaledwie trzy bramki. Nawet dwubramkowa porażka z Miedziowymi nie wpływa wybitnie na bardzo wysoką ocenę postawy drużyny z Roosevelta w formacji defensywnej. Pięć bramek straconych w jedenastu meczach daje bowiem znakomity wynik 0,45 bramki straconej na mecz.
- Już dużo wcześniej oczekiwałem progresu w formacji defensywnej. Graliśmy solidnie, ale często zdarzały nam się momenty dekoncentracji i traciliśmy bramki. Obecnie weszliśmy w etap, w którym szczelnie murujemy dostęp do naszej bramki, a przecież w ofensywie z naszym potencjałem zawsze coś wykreujemy. Bardzo boli porażka z Zagłębiem, niemniej seria 10 meczów bez porażki to piękny wynik - przyznaje trener zdobywcy STS Pucharu Polski.
Więcej o świetnej wiosennej serii meczów Górnika bez porażki przeczytasz TUTAJ
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






