Kolejorz bez sztycha przy Bułgarskiej. Jak wypadli piłkarze Górnika w meczu 1/4 finału STS Pucharu Polski?

8
1212

Górnik Zabrze w środowym meczu 1/4 finału STS Pucharu Polski w świetnym stylu pokonał Lecha Poznań, długimi fragmentami wytrącając gospodarzom z rąk wszystkie atuty w ofensywie. Jak wypadli w meczu z Kolejorzem wybrańcy trenera Michala Gasparika?

Marcel Łubik (9,0) - W ostatnich tygodniach na bramkarza Górnika - bardziej lub mniej zasłużenie - wylewano wiadra pomyj. Nie brakowało głosów, że młodzieżowy reprezentant Polski powinien usiąść na ławce lub... wracać do Niemiec. Swoim występem w Poznaniu Łubik zamknął usta krytykom, a w ocenie naszej redakcji był o włos od noty marzenie! Skoncentrowany przez całe spotkanie, ustrzegł się błędów, a broniąc rzut karny przypieczętował awans drużyny do półfinału pucharowej batalii. 

Michal Sacek (6,57) - Jeden z najlepszych występów prawego obrońcy tej wiosny. Widać, że z każdym meczem "Saczo" czuje się pewniej na boisku i lepiej rozumie się z kolegami z linii defensywnej. Grał bardzo rozważnie i odpowiedzialnie, z dużą konsekwencją taktyczną. Zaliczył kluczowe podanie do Lukasa Sadilka przy akcji bramkowej. Jeśli będzie to powtarzał w kolejnych meczach, także wobec gry byłego mistrza Polski z Jagą głosy krytyków zamilkną. 

Rafał Janicki (7,43) - Porażkę w swoim 400. meczu na boiskach PKO BP Ekstraklasy w Katowicach powetował sobie świetnym występem przeciwko Lechowi. Doświadczony obrońca był prawdziwą zmorą Mikaela Ishaka i spółki. Zablokował kilka groźnych strzałów na bramkę Górnika, umiejętnie kierował grą defensywną naszej drużyny. To był taki "Generał", jakim uwielbia go wielu kibiców Trójkolorowych. 

Josema (7,71) - Również Hiszpan przy Bułgarskiej spisał się na medal. Był - jak w najlepszych meczach - filarem defensywy Górnika. Zawsze na miejscu, zawsze skuteczny i zawsze na czas. Kto wie, jak potoczyłyby się losy tego spotkania i awansu, gdyby nie świetna interwencja Josemy, który zablokował strzał z kilku metrów oddany przez Ishaka. Mamy obawy, że Łubik - pomimo świetnej dyspozycji w tym meczu - mógłby z interwencją po ludzku nie zdążyć.

Ondrej Zmrzly (6,57) - Lewy obrońca z Czech musiał wejść w buty dochodzącego do pełni sił po chorobie Erika Janży i zrobił to bardzo dobrze. W obronie skuteczny, często włączał się do akcji ofensywnych. Widać, że ma dużą łatwość w operowaniu piłką, a jego dośrodkowania są na poziomie nie gorszym od kapitana Górnika. Bardzo obiecujący występ piłkarza wypożyczonego do Zabrza ze Slavii Praga. 

Jarosław Kubicki (6,29) - Jeden z liderów drugiej linii Górnika przeciwko Lechowi zagrał na swoim wysokim poziomie. Bronił i strzelał. Szkoda, że w drugiej połowie nie wykończył lepiej zespołowej akcji drużyny. Miał dużo miejsca i czystą pozycję do oddania strzału, ale przymierzył fatalnie. Trzeba jednak oddać, że przeciwko Kolejorzowi "Jaro" zagrał na swoim poziomie i z pewnością dołożył ważną cegiełkę do tego awansu. 

Patrik Hellebrand (6,71) - Ciężka harówka w środku pola jest domeną "Pacia" i z w meczu z Lechem nie było inaczej. Często grał pod presją rywala, nie ustrzegł się błędów, ale zawsze wracał na czas i robił wszystko, by odzyskać piłkę. Miał swój udział przy bramce dla Górnika. To po jego ofiarnym odbiorze piłki wślizgiem ta przez nogi Michala Sacka trafiła do Lukasa Sadilka. Bardzo dobry występ czeskiego pomocnika. 

Lukas Sadilek (8,43) - Kolejny z graczy drużyny Michala Gasparika, którego przydatność w wyjściowej jedenastce wielu "ekspertów" w ostatnich tygodniach poddawało pod wątpliwość. On także zamknął usta krytykom, bo w Poznaniu zagrał zdecydowanie swój najlepszy mecz w barwach Górnika. Ciężko pracował box to box, przebiegł blisko 12 kilometrów i strzelił bramkę, którą w dużej mierze sam wypracował rozgrywając i wykańczając akcję. Oby więcej takich występów Lukasa w trójkolorowym trykocie!

Maksym Chłań (5,14) - Skrzydłowy z Ukrainy przyzwyczaił nas do zdecydowanie lepszych występów w swoim wykonaniu. W ofensywie aktywny, starał się szarpać i kreować sytuacje, ale zwarte szyki obronne Lecha nie pozwalały mu na zbyt wiele. Dwa duże minusy przy występie Maksa w Poznaniu stawiamy jednak z tytułu dwóch żółtych kartek. Pierwsza - totalnie bezmyślna, rzucił piłką o ziemię po gwizdku. Druga - za sprokurowany rzut karny, który mógł odmienić losy tej rywalizacji. Wiemy, że Maksa stać na znacznie więcej i już wiele punktów dzięki niemu zdobyliśmy, dlatego nie hejtujemy, a ubolewamy, że zabraknie go w półfinale w Bydgoszczy...

Yvan Ikia Dimi (5,71) - Podobnie jak Maks - długo nie mógł być w pełniu zadowolony ze swojej gry w meczu z Lechem. Aktywnie uczestniczył w grze obronnej drużyny, za co należą mu się słowa uznania. Odzyskiwane pod naszym polem karnym piłki jednak po zagraniach Francuza trafiały z natury pod nogi piłkarzy rywala. Na plus na pewno należy zaliczyć mu asystę przy bramce Lukasa Sadilka. Wbiegł w tempo w pole karne, odwrócił się z obrońcą na plecach i obsłużył Czecha takim zagraniem, że ten mógł zapytać bramkarza w który róg sobie życzy ulokować futbolówkę. Oby więcej takich błysków w kolejnych meczach. 

Sondre Liseth (6,14) - Nie był to zjawiskowy występ napastnika Górnika. Aktywnie pomagał kolegom drużyny w obronie, ale kiedy zespół wychodził z szybką kontrą, z natury brakowało go na swojej pozycji. Gdyby dysponował większą szybkością mógł otworzyć wynik meczu w sytuacji sam na sam, kiedy urwał się obrońcom, ale nie dał rady dociągnąć piłki pod pole karne rywala. Nie był to fatalny występ Norwega, ale przyzwyczailiśmy się już do lepszych jego meczów. 

Zmiennicy


Erik Janża (6,57) od 64' za Ondreja Zmrzlego - Kapitan Górnika wrócił na boisko po tygodniowej absencji spowodowanej kontuzją i zrobił co do niego należało. Kiedy Zmrzly zaczął oddychać rękawkami - Słoweniec wszedł na plac gry i dołożył sporo efektywności w grze obronnej Górnika. Dobry występ Ericzka, rywalizacja o miejsce na lewej stronie defensywy zapowiada się pasjonująco. 

Brandon Domingues (5,86) od 65' za Yvana Ikia Dimiego - Francuz wszedł na plac gry, gdy Górnik musiał bronić wyniku, przez co miał sporo zadań defensywnych. Nie jest tajemnicą, że Brandon zdecydowanie woli atakować niż bronić, dlatego w Poznaniu nie wypadł najlepiej. Miejmy nadzieję, że w kolejnych meczach będziemy mogli się cieszyć z dobrych występów piłkarza wypożyczonego do Zabrza z Realu Oviedo, bo wszyscy spodziewamy się po nim znacznie więcej. 

Paweł Olkowski (NS) od 80' za Jarosława Kubickiego - grał zbyt krótko. 

Kryspin Szcześniak (NS) od 90' za Sondre Lisetha - grał zbyt krótko.

Kogut meczu - Marcel Łubik - za występ w Poznaniu, jakiego życzylibyśmy sobie od naszego bramkarza co tydzień. Zagrał bezbłędnie, był ostoją w bramce Górnika i wprowadzał duży spokój w szeregach defensywnych. Obroniony rzut karny był dopełnieniem świetnego występu 21-latka przy Bułgarskiej. "Nareszcieeeeeee!" - wykrzyknął po końcowym gwizdku sędziego. A my razem z nim! Brawo Marcel!

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

8 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Liseth powinien dostać wyższą notę, walczył jak mógł za dwóch.

Panowie – bez przesady z tymi zachwytami nad Łubikiem. W Poznaniu zagrał dobry mecz, obronił karnego i chwała mu za to. Ale znacie pewnie powiedzenie, że jedna jaskółka wiosny nie czyni…. A wcześniej Marcel bardzo często zawodził, Górnik tracił przez niego głupie bramki, więc krytyka pod jego adresem była w pełni uzasadniona… Niech zagra kilka takich spotkań jak z Lechem to wtedy będziemy go wychwalać…

Jedyny mecz w tym roku w którym coś zawalił to mecz z Piastem. Reszta moim zdaniem bez zarzutu, a za stracone bramki z Gieksą i Termalica winiłbym raczej naszych obrońców

Jasne, ten rok Łubik ma na razie lepszy od bardzo słabej jesieni, co mnie cieszy, ale dopiero w meczu z Lechem coś ekstra Górnikowi wybronił. Jak na ponad dwadzieścia meczów w bramce Trójkolorowych to serdecznie mało. Dlatego właśnie uważam, że z zachwytami nad jego postawą warto jeszcze poczekać…

Karnego Łubik wybronił też w Kielcach. Absolutnie nie chcę mu umniejszać z tego tytułu, ale można się zastanawiać, czy karne broni bramkarz, czy nie strzela strzelający. W każdym razie, oby jak najwięcej takich karnych przeciw Górnikowi.

No jeśli chodzi o Łubika to jestem ciekawy co dalej bo jemu chyba kontrakt się kończy tym sezonem prawda? Co będzie dalej? Ciekawe co klub na ten temat.

jest wypożyczony więc wszystko zależy od planów Augsburga, gdzie parę lat kontraktu jeszcze ma. Ciężko powiedzieć żeby Marcel już teraz prezentował poziom Bundesligi więc pewnie kolejne wypożyczenie, być może do 2 Bundesligi. Nie zdziwi mnie przedłużenie wypożyczenia, choć chciałbym mieć golkipera na kontrakcie w Górniku a nie ogrywać go innym.

Łubik nie zamknął ust krytykom -jestem jednym z nich ,a tylko dał im powód teraz milczeć. To był jeden udany mecz w jego wykonaniu a jakiś wybitnych interwencji z wyżyn kunsztu bramkarskiego nie demonstrował bo nie było takich zagrożeń. Oczywiście słowa uznania za obroniony karny , bo to zawsze jest loteria! Liczę , że teraz facet będzie trzymał poprawny poziom i się rozwijał!