
- Po meczu w Kielcach naszym kibicom nie chodziło o jakiekolwiek "groźby", ale o zmobilizowanie nas, zachęcenie do tego, byśmy dawali z siebie jeszcze więcej - mówi Mateusz Zachara.
Napastnik "Trójkolorowych" zagrał w piątek w pierwszym składzie zamiast Ireneusza Jelenia. Po spotkaniu drużynę Adama Nawałki czekała szczera rozmowa z kibicami. - Mają prawo wyrażać swoje zdanie, zwłaszcza, że za nami trzy porażki z rzędu. Nie chodziło o jakiekolwiek "groźby", ale o zmobilizowanie nas, zachęcenie do tego, byśmy dawali z siebie jeszcze więcej. Tym bardziej, że teraz czekają nas, tak ważne dla nich, derby z Ruchem Chorzów - powiedział Zachara w rozmowie ze "Sportem".
źródło: Sport
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl






