2013/2014
   

Piast Gliwice

oprawa_piast_1314

Pierwszy mecz nowego sezonu przy Roosevelta był okazją do zaprezentowania pierwszej oprawy w wykonaniu utrasów Górnika Zabrze. W klubie natomiast nie zabrakło humorystycznego akcentu poświęconego ekipie rywala.

Niestety nadal musimy oglądać mecze w ograniczonej liczbie widzów, gdyż modernizacja obiektu się przeciąga. Na stadionie pojawił się komplet widzów i tylko można żałować, że cały czas wynosi on ledwie 3000, bo w niedzielne popołudnie z pewnością byłoby nas grubo ponad 20 tysięcy. To nie przeszkadza nam jednak cały czas dobrze się bawić w tak “okrojonym” gronie. Inaugurację rozgrywek w naszej świątyni postanowiliśmy wykorzystać, aby złożyć gratulacje dla naszych przyjaciół, których drużyny wywalczyły awans do wyższych klas rozgrywkowych. Z tej okazji prezentujemy “sektorówkę” z trzema herbami: ROW-u Rybnik, Wisłoki Dębica i Concordii Knurów. Do tego był transparent z gratulacjami. Całość prezentowała się bardzo ładnie, gdyż wszystkie trzy kluby mają podobne barwy i w oprawie dominowały kolory zielony z czarnym.

oprawa2_piast_1314

Od początku meczu jedziemy z głośnym dopingiem, do którego momentami dołączał się cały stadion. Prawdziwy “power” nastąpił jednak po strzeleniu drugiego gola przez naszych piłkarzy. Wtedy stadion oszalał z radości i już do końcowego gwizdka liczba decybeli była na najwyższym poziomie. Po spotkaniu piłkarze dziękują nam za doping, a my im za walkę w derbowym spotkaniu, choć te najważniejsze derby dopiero przed nami.

kibice_piast_1314

“Zaskoczył” klubowy catering, który serwował dzisiaj kurczaczki z dobrze znanej wszystkim restauracji. Podczas meczu były zbierane pieniążki na cele ultras, a o szczegółach akcji wkrótce poinformujemy.

 

Ruch Chorzów

gornik_ruch_oprawa_6758

Wielkie Derby Śląska to dla kibiców coś więcej niż zwykły mecz. Biletów zabrakło już kilka dni przed meczem. Ciśnienie wśród sympatyków Górnika było mocno podwyższone, a elektryczną atmosferę dało się wyczuć na stadionie przy Roosevelta na długo przed pierwszym gwizdkiem arbitra.

Podczas spotkania z rywalem zza miedzy nie mogło oczywiście zabraknąć ciekawej i humorystycznej oprawy skierowanej w stronę fanów klubu z Cichej. Na początku meczu w naszym “młynie” pojawia się sektorówka, na której namalowany był Pinokio w barwach Ruchu Chorzów, wypowiadający słowa: ”Ruda Śląska jest niebieska!”. Głównym motywem całości było jednak hasło: ”Krótkie nogi, długi nos, taki właśnie kłamców los”. Warto podkreślić, że podczas oprawy spod sektorówki wyłoniła się “skrojona” flaga Ruchu Chorzów “Bykowina”, która zawisła następnie na naszym płocie “kołami do góry”. Przypomnijmy, że Bykowina to dzielnica Rudy Śląskiej, a fana została zdobyta kilka dni temu przez sympatyków ROW-u Rybnik.

Po przerwie była też oprawa związana z ogólnopolską akcją “kolorujeMY”. Zaprezentowaliśmy sektorówkę w kształcie trójkolorowej koszulki w szachownicę. Całość została namalowana przez młode osoby z Domu Dziecka w Zabrzu, którym pomogły osoby z Grupy Ultras i Stowarzyszenia. Na sektorze “Torcidy” pojawiły się następujące płótna: ”Na Śląsku górnicze życie”, 1948, Torcida Gliwice, Ruda Śląska, Torcida Piekary, Sektor 13. Był również transparent: ”Paulo wracaj do zdrowia” oraz ”Robson czekamy! PDW”.

Tego dnia doping z naszej strony był na naprawdę na dobrym poziomie. Do “młyna” bardzo często przyłączał się cały stadion, co miało piorunujący efekt. Aż żal, że tego dnia nie mogło na trybunach zasiąść ponad 20 tysięcy gardeł, bo wtedy z pewnością efekt byłby kosmiczny. Ostatecznie mecz tylko remisujemy po koszmarnym błędzie bramkarza. Po spotkaniu zawodnicy przychodzą nam podziękować za doping, a my im dziękujemy za walkę. Na twarzach Górników widać ogromne niezadowolenie, ale my również czujemy rozgoryczenie. Taki jest jednak futbol i już w najbliższy piątek znów będziemy zdzierać gardła w Gdańsku podczas spotkania z Lechią!

 

Zagłębie Lubin

kibice_gornik_zaglebie_1314

Kolejny mecz u siebie na modernizowanym stadionie nie miał już takiego dreszczyku emocji na trybunach, jak niedawne starcie derbowe. Po raz kolejny jednak Ultrasi Górnika Zabrze zaprezentowali ładną oprawę, a “młyn” przez całe spotkanie prowadził równy i głośny doping. Nie zabrakło także pozdrowień dla “nieroboli”.

To był dla nas bardzo intensywny weekend. W sobotę wspieraliśmy GKS Katowice i ROW Rybnik na Bukowej, a już w poniedziałek mieliśmy mecz z Zagłębiem Lubin. Spotkanie na własnym stadionie było okazją do prezentacji ultras poświęconej 25-leciu zgody sympatyków Górnika Zabrze i Wisłoki Dębica, którą niedawno obchodziliśmy. Na trybunie pojawiła się sektorówka w barwach oraz z herbami obu klubów. Była też data (31.08.1988) uznawana za początek jednej z najdłużej trwających zgód w naszym kraju. Całość uzupełniły transparenty na górze i dole sektora o treści: “Bo w Dębicy i w Zabrzu jest wiara, która łączy kibiców obu miast”.

kibice_gornik_zaglebie_2_1314
Przez cały mecz prowadziliśmy równy i głośny doping, a kilka piosenek śpiewanych było naprawdę długo i melodyjnie. Do “młyna” czasem podłączały się pozostałe sektory. Fani pozdrowili też osoby zajmujące się modernizacją naszego obiektu: “Na trybunach se siedzicie, a stadionu nie robicie”. Początkowo trzy trybuny miały być otwarte w kwietniu 2013 roku, a teraz pod znakiem zapytania jest data kwiecień 2014 i kibice postanowili wyrazić swoją dezaprobatę, bo nie chcą przedłużającego się rozgrywania meczów na Roosevelta przy ograniczonej publice oraz bez sympatyków gości.

maczynski_szewa_kibice_zaglebie_1314
Nastroje były jednak dobre za sprawą gry piłkarzy, którzy sięgnęli po zwycięstwo. Po meczu dziękujemy im za walkę, a oni nam za doping. Nie zabrakło także melodii przypominającej, że czeka nas teraz wyjazd do Warszawy, na który w kilka dni sprzedaliśmy całą pulę przyznanych nam 1790 biletów.

 

Zawisza Bydgoszcz

kibice_gornik_zawisza_2_1314

W Zabrzu z Zawiszą nie graliśmy prawie 19 lat, gdyż po raz ostatni raz miało to miejsce 9 kwietnia 1994 roku, kiedy nasza drużyna pokonała zespół z Bydgoszczy aż 5:0. Niestety poprzez przebudowę naszego stadionu, nadal na mecz mogło wejść zaledwie 3 tysiące widzów. Nie przeszkodziło to jednak w wpuszczeniu 70-osobowej grupy kibiców gości, którzy skorzystali z gościnności fanów Górnika. To dowodzi,iż hasło ”Piłka nożna dla kibiców” nie jest w Zabrzu pusto brzmiącym sloganem. Po meczu sympatycy Zawiszy podziękowali kibicom Górnika za pomoc w obejrzeniu tego meczu okrzykami: “Górnik dziękujemy!”

kibice_gornik_zawisza_1314

Grupa Ultras Górnik Zabrze przeprowadziła na meczu z Zawiszą zbiórkę funduszy na poczet przyszłych opraw. Z powodu niewielkiej frekwencji, zebrana kwota nie jest może oszałamiająca, jednak pozwoli realizować plany grupy Ultras.
Tym razem udekorowaliśmy nasz sektor następującymi flagami: KS ROW Rybnik, KS Górnik, KS Wisłoka oraz mniejszymi: Piekary, 1948, Ruda Śląska, Żory, Rydułtowy, Knurów, Sektor 13.

Nasz doping tego dnia stał na stałym i przyzwoitym poziomie. Przez chwilę nasze śpiewy poprowadził przez megafon kilkunastoletni Dawid,który wykazał się olbrzymim zaangażowaniem. Mecz okazał się ciekawym widowiskiem i towarzyszyła mu olbrzymia dramaturgia. Zwycięską bramkę drużyna Górnika zdobyła w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, co wywołało olbrzymią radość w naszych szeregach, której dawno nie widziano przy Roosevelta. Po meczu razem z piłkarzami odśpiewaliśmy piosenkę ”Cały świat już wie…” oraz podziękowaliśmy im za walkę do końca w tym meczu. Głośne śpiewy było jeszcze słychać w szatni gospodarzy, kiedy zawodnicy wrócili do niej po wspaniałym triumfie.

 

Śląsk Wrocław

kibice_gornik_slask_1314

Mecz ze Śląskiem Wrocław był dla nas okazją by wyrazić sprzeciw ślimaczącej się modernizacji stadionu przy ulicy Roosevelta. Na naszym obiekcie p0jawiły się w piątek osoby z KKN Śląska, a nasza wiara i wsparcie dla piłkarzy do ostatnich sekund zostały nagrodzone fenomenalną końcówką i przeogromnym szałem radości na trybunach ze zwycięstwa drużyny.

Przez pierwsze 10 minut spotkania nie prowadziliśmy dopingu, tylko zwróciliśmy uwagę na problemy związane z modernizacją stadionu. Od dłuższego czasu na budowie stadionu nie dzieję się niemal nic i mamy ogromne obawy, czy trzy trybuny zostaną otwarte jeszcze w tym sezonie (oficjalnie koniec I etapu modernizacji to koniec listopada). Wywiesiliśmy transparent następującej treści: “DRUŻYNĘ JUŻ MAMY, NA STADION CZEKAMY”. Zamiast wsparcia dla piłkarzy były hasła i śpiewy związane ze stadionem: “Nowy stadion dla Górnika hej, hej!”, czy też “Drużynę mamy, teraz na stadion czekamy”. Oberwało się także osobom ze Spółki Stadion, odpowiedzialnym za budowę.

Później już normalnie dopingujemy do końca spotkania, a nawet dłużej. Mimo niekorzystnego rezultatu nasze śpiewy są głośne. W końcówce, kiedy piłkarze cały czas przegrywali, z naszej strony gorące zachęcanie ich do walki do końca. W doliczonym czasie pada wyrównujący gol, a na trybunach zapanował szał radości. Jak się okazało, prawdziwa eksplozja zapanowała kilkadziesiąt sekund później, kiedy padła zwycięska bramka. To, co działo się wtedy na stadionie jest trudne do opisania, bo taki mecz zdarza się pewnie raz na kilkadziesiąt lat. Wszyscy rzucali się sobie w ramiona , podskakiwali, wrzeszczeli i wszystko inne, co można sobie wyobrazić.

kibice_gornik_slask_2_1314

Po ostatnim gwizdku arbitra zawodnicy w “tańcu radości” w kółku doskonale się bawią śpiewając “Cały świat już wie…”, a my zaśpiewaliśmy trochę inną wersję naszej piosenki, czyli “Zagrał, zagrał jak za dawnych lat!”. Nieprawdopodobna końcówka poderwała wszystkie sektory, które często włączały się podczas meczu do głośnego dopingu. Fani długo nie opuszczali swoich miejsc i dziękowali piłkarzom za wspaniałą walkę. Zawodnicy natomiast przyszli nam podziękować za wsparcie. Jedyne, czego mogliśmy żałować, to tylko 3 000 widzów (komplet), bo przy ponad 20 tysiącach radość miałaby jeszcze większy efekt.

Na koniec należy wspomnieć, że po raz kolejny na naszym obiekcie pojawili się fani z KKN Śląska Wrocław, którzy sporadycznie dopingowali swoją drużynę. PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW!

kibice_gornik_slask_3_1314

 

Wisła Kraków

flaga_patrioci

Mecz z Wisłą Kraków przy Roosevelta był wyjątkowy. Mogliśmy w piątkowy wieczór podziękować odchodzącemu trenerowi Adamowi Nawałce i sztabowi szkoleniowemu za cztery lata pracy w Górniku Zabrze. Pożegnanie wypadło idealnie!

Na meczu wywiesiliśmy transparent następującej treści: “Adam Nawałka, Sztab Szkoleniowy – Dziękujemy!”. Na płocie wokół stadionu pojawił się natomiast transparent zachęcający do poniedziałkowej wizyty w stolicy: “Wszyscy na marsz Niepodległości”. Od kiedy na Roosevelta trafił trener Nawałka, mecze z Wisłą były traktowane przez drużynę jak derby. Nie inaczej było tego dnia. Przed spotkaniem daliśmy znać, że jego następcy nie będzie łatwo: “Nie dla Wieczorka, w Górniku nie dla Wieczorka” – było słychać na trybunach. Odnosiło się to do coraz bardziej realnej wizji przejęcia zespołu przez trenera, który miał swój udział w spadku “Trójkolorowych” do I ligi.

nawalka_transparent

Od pierwszego gwizdka “ruszyliśmy” z głośnym dopingiem, który nie ustawał mimo niekorzystnego rezultatu. Naszego zapału nie osłabiła nawet druga stracona bramka, ponieważ wierzyliśmy w piłkarzy, którzy udowodnili w tym sezonie nie raz, że umieją skutecznie walczyć do samego końca. Górnik wygrał ostatecznie 3:2, a z każdą strzeloną przez zawodników bramką nasz doping był coraz głośniejszy. Po spotkaniu piłkarze zaśpiewali “Cały świat już wie…”, a następnie przyszli nam podziękować z doping. Nam humory dopisywały, a drużyna otrzymała podziękowanie za zwycięstwo. Owację otrzymał jeszcze będący na trybunach Adam Nawałka, który robił sobie zdjęcia z kibicami. Selekcjoner zawsze będzie mile widzianym gościem na naszym stadionie i tylko można żałować, że nie dane było mu poprowadzić zespołu przy pełnych trybunach. Na nie musimy jednak poczekać najpewniej do następnego sezonu.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała

kibice_gornik_podbeskidzie_1314

W przeszłości mecze z Podbeskidziem Bielsko-Biała na stadionie przy ulicy Roosevelta były ciekawe, tym bardziej, że pojawiała się na nich grupa barwnych sympatyków gości. Niestety od dłuższego czasu spotkania w Zabrzu tracą bardzo wiele pod względem kibicowski, gdyż nie tylko ograniczona jest publika do zaledwie trzech tysięcy, ale brak jest także fanów drużyny rywala.

Mimo to, cały czas staramy się nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Przez cały mecz prowadziliśmy głośny doping, wspierając piłkarzy, aby walczyli od pierwszej do ostatniej minuty. Z końcem listopada mija kolejny termin ukończenia pierwszego etapu modernizacji naszego stadionu, co być może spowodowało, że jeden z naszych sympatyków postanowił sprawdzić jedną z “ukończonych” trybun. Efekt? Oczywiście skończyło się na zakazie stadionowym. W momencie chwytania jednego z kibiców “młyn” śpiewał “Zostaw kibica…”. Swego czasu już przerabialiśmy wlepianie zakazów za stanie w nieodpowiednim miejscu, ale nasz sprzeciw przyniósł efekt i nie byliśmy tak mocno napiętnowani, jak to było na innych stadionach. Ten wybryk jednak nie mógł umknąć uwadze, a naszego fana należy zrozumieć, po prostu nie mógł już się doczekać, aby pooglądać odrobinę meczu na nowej trybunie. Na to jednak poczekamy pewnie do nowego sezonu. Wszyscy mają już dość całej sytuacji, ale być może “wyrzucenie” Generalnego Wykonawcy coś zmieni.

Po golu na 2:0 wszyscy mogliśmy odetchnąć i cieszyć się ze zwycięstwa. Zawodnicy i trener na środku murawy zaprezentowali taniec zwycięstwa, śpiewając jednocześnie “Cały świat już wie…”. Później wszyscy podeszli podziękować nam za doping, wraz z trenerem, który jednak usłyszał, że “jedna jaskółka wiosny nie czyni” i zrezygnował bratania się z nami. W następnych meczach, zwłaszcza tych derbowych, musi udowodnić swoją wartość. Na pomeczowej konferencji mimo wszystko zadedykował nam zwycięstwo. Oby podobnie było po spotkaniu w Gliwicach, gdzie Wieczorek również pracował.

 

Widzew Łódź

kibice_gornik_widzew_1314

Mecz z Widzewem był wyjątkowy dla wszystkich kibiców z Roosevelta. Z okazji Barbórki została przez nas przygotowana specjalna oprawa.

Mimo zimna i środka tygodnia, atmosfera na trybunach była gorąca. Od początku prowadziliśmy doping na równym i niezłym poziomie. Mimo ograniczonej widowni i trudności z prezentowaniem opraw na modernizowanym stadionie, nasza Grupa Ultras po raz kolejny udowodniła, że różne przeciwności są jej niestraszne i potrafi przygotować bardzo ładną oprawę. Na sektorze pojawiła się czarna “sektorówka”, na której namalowany był górnik a po drugiej stronie śmierć. Nad i pod “sektorówką” pojawiły się dwa transparenty następującej treści: “IDĄC CO DZIEŃ DO ROBOTY” (u góry) “PATRZĄ ŚMIERCI PROSTO W OCZY” (na dole). Dodatkowo odpalone zostały czarne świece dymne, co razem dało bardzo fajny efekt. Wideo poniżej:

[youtuber youtube=’http://www.youtube.com/watch?v=n6H0SVG1lgE&fb_source=message’]

kibice_widzew_1314

Cała prezentacja oprawy odbyła się w momencie, kiedy Górnicy strzelili zwycięskiego gola. Po raz kolejny wiara do końca w zwycięstwo i głośny doping dały nam trzy punkty. Piłkarze odśpiewali w kółeczku “Cały świat już wie…”, a później były standardowe podziękowania w naszym kierunku za doping. Drużyna usłyszała z naszej strony okrzyki “w Chorzowie tylko zwycięstwo”, a także mogła przeczytać specjalnie przygotowany transparent “Derby dla Górnika!” WDŚ już w sobotę na obiekcie przy Cichej, ale niestety bez naszej obecności.

druzyna2_widzew_1314

 

Lechia Gdańsk

kibice_gornik_lechia_1314

Spotkanie z Lechią Gdańsk zostało rozegrane w wyjątkowych okolicznościach. 14 grudnia dokładnie minęło 65 lat od powstania naszego WIELKIEGO GÓRNIKA.

Choć był to ostatni mecz ligowe w tym roku w Zabrzu, to za kilka dni czeka nas jeszcze pojedynek Pucharu Polski. Niestety wraz z dużą częstotliwością rozgrywanych meczów, wcześniejszymi represjami wobec kibiców, gorszą pogodą, a także niezbyt pozytywnymi informacjami dotyczącymi modernizacji naszego stadionu, znów na trybunach mieliśmy kilka wolnych miejsc. Nie przeszkodziło to jednak w prowadzeniu naprawdę głośnego dopingu oraz zaprezentowania ciekawej oprawy okolicznościowej.

kibice_gornik_lechia_3_1314

Niespodziewanie na naszych ultrasów już przed meczem czekała “niespodzianka”. Byli oni niezwykle dokładnie sprawdzani przez ochronę, czy czasem nie mają w swoim posiadaniu pirotechniki. Dało się zauważyć, że wyczulenie na tym punkcie jest znacznie większe niż przy poprzednich spotkaniach. Oprawę zaprezentowaliśmy dokładnie w 19 minucie i 48 sekundzie meczu. (1948 to rok, w którym został założony nasz klub). Całość poprzedziło głośne odliczanie. Na płocie pojawił się transparent o treści “14 Są starsi nie ma lepszych 6”. Liczby odnosiły się odpowiednio do tytułów mistrzowskich i zdobytych Pucharów Polski. Na trybunach pojawiła się sektorówka. Na czarnym tle była srebrna patera z herbem naszego klubu, po bokach napisane było Górnik Zabrze, a na dole 65 lat. Całość uzupełniały nasze trójkolorowe barwy.

kibice_gornik_lechia_2_1314

Przez ponad 90 minut prowadziliśmy bardzo głośny doping, “ciągnąc” długo nasze pieśni. Jedną z nich niezwykle dłuuuuuuugo i był nawet plan śpiewania aż do momentu, kiedy nasza drużyna strzeli gola. Ostatecznie zrezygnowaliśmy z tego pomysłu, co jak się okazało, było dobrym posunięciem, bowiem spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Na naszym płocie przez cały mecz wisiała tylko jednak nasza flaga: “Szacunek się należy”. W 85. minucie meczu rozwieszamy transparent skierowany do naszych piłkarzy, mający podnieść ich na duchu po przegranych spotkaniach derbowych. Jego treść była następująca: “Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska”. Są to słowa marszałka Józefa Piłsudskiego. Po meczu zawodnicy standardowo przychodzą nam podziękować za doping. My dziękując im za walkę odśpiewaliśmy “Czy wygrywasz, czy nie…”. Już w środę czeka nas ostatni mecz w tym roku. Tym razem pora na Puchar Polski, a już dawno nie graliśmy w tych rozgrywkach na własnym stadionie. Aż szkoda, że znów spotkanie zostanie rozegrane przy ograniczonej publice oraz bez zorganizowanej grupy kibiców przyjezdnych.

kibice_gornik_lechia_4_1314

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Kamil Dołęga, Jakub Wójciak/Roosevelta81.pl; Paulina, Igor/Torcida.eu