Kibice mogą spodziewać się emocji od początku do końca

Kaszpir  -  21 lipca 2018 19:11
0
4890

Górnik Zabrze niedzielnym spotkaniem z Koroną Kielce rozpocznie zmagania na ekstraklasowym froncie. Pierwsze przetarcie „Trójkolorowi” mają już za sobą. Podopieczni Marcina Brosza wyeliminowali w I rundzie eliminacji Ligi Europy mołdawski zespół Zaria Bălți. Jednak dla szkoleniowca Górnika ta rywalizacja to już historia: – Mecz w Kiszyniowie to już przeszłość, oczywiście cieszymy się z awansu, ale żyjemy tylko spotkaniem z Koroną – krótko ucina Marcin Brosz w rozmowie z redakcją Roosevelta81.pl. Z trenerem Górnika udało nam się porozmawiać w przeddzień inauguracyjnego pojedynku w Lotto Ekstraklasie sezonu 2018/19.

Gotowi na Koronę

 – Jesteśmy po sobotnich zajęciach, w niedzielę zostaje nam spotkanie z Koroną, więc żadnych zajęć nie w dzień meczowy nie przewidujemy. Pojedynki z Koroną mają swoje historie, miały swoje dramaturgie. Patrząc na sposób budowy zespołu Lettieriego, mamy pewien ogląd, czego możemy się spodziewać ze strony rywala. Pamiętajmy, że zawsze spotkanie inauguracyjne jest wielką niewiadomą. Czym innym są mecze sparingowe, kontrolne, a czymś zgoła odmiennym walka o ligowe punkty. Jesteśmy przygotowani i czekamy z niecierpliwością na pierwszy gwizdek, oczywiście boisko zweryfikuje wszystko. Mając w pamięci mecze pomiędzy Górnikiem, a Koroną i to obojętnie czy w Zabrzu, czy w Kielcach, kibice mogą spodziewać się emocji od początku do końca. Pomysły na swoją grę, a także rywala, mamy. Jesteśmy przygotowani, natomiast bierzemy różne scenariusze pod uwagę. Na pewno czeka nas bardzo trudny mecz, to bez dwóch zdań. Ważne jest także to, że zaczynamy u siebie i atut gry przed naszą publicznością jest szalenie istotny.

Bilans zysków i strat

 – Odeszło od nas kilku zawodników kreujących grę, mających duży wpływ na jakość zespołu. Normalnym etapem jest zastępowanie ich kolejnymi. Zdajemy sobie sprawę, że nie nastąpi to od razu. Proces ten musi potrwać i potrzebujemy na to czasu. W niedzielę zobaczymy nowych piłkarzy w ligowej walce. Oni mają swoje aspiracje, chęci do reprezentowania Górnika. Dla nich mecz w Ekstraklasie, to kolejny krok w rozwoju oraz możliwość pokazania się szerszej publiczności. Jak szybko będą się aklimatyzować, przyswajać i wnosić coraz więcej do naszej gry, na dzień dzisiejszy dla nas wszystkich jest niewiadomą. Aczkolwiek bez możliwości gry, nie ma szans by ci chłopcy weszli do poważnej piłki. Klub ma określoną filozofię, pomysł na budowę drużyny, jednak do tego potrzeba czasu. Ja widząc podejście tych zawodników, ich radość, energię – czy to podczas treningów, czy gier kontrolnych – jestem przekonany, iż zrobią wszystko, aby z jak najlepszej strony przedstawić się zabrzańskiej widowni. I to jest ważne, wszelkie niedociągnięcia i braki mamy nadrabiać ambicją, wolą walki i chęcią zwycięstwa.

Urazów (nowych) brak, chociaż…

 – Wszystko jest w porządku jeśli chodzi o urazy, a raczej ich brak. Pozytywnym aspektem dla nas jest fakt, że wraca Szymon Żurkowski, który nie mógł zagrać w rewanżu z Zarią. Jeżeli chodzi o Michała Koja to jest on gotowy na 90 minut, znalazł się w meczowej osiemnastce na to spotkanie.

…Konrad Nowak?

 – Musimy pamiętać, że u Konrada te wszystkie urazy ciągnęły się długi czas, przekłada się to również na powrót do gry na pełnych obrotach. Wcześniejsze problemy mają jeszcze pewien wpływ na dyspozycję zawodnika. Dodam, że na spotkanie z Koroną „Kondzia” nie ma w kadrze meczowej. Liczymy, że od przyszłego tygodnia wznowi treningi.

Powiedzieć przed sezonem, że będzie trudniej, to nic nie powiedzieć.

 – W sporcie nigdy nic nie jest pewne. Należy trzymać się maksymy „Szybciej, wyżej, dalej”. Nie można stanąć w miejscu, czy żyć przeszłością. Pewien etap się skończył, musimy patrzeć z optymizmem na to, co jest przed nami. Naszą rolą jako trenerów jest robić wszystko, aby kolejni piłkarze rozwijali się tutaj i promowali nasz klub. Jestem przekonany, że efekty tego zobaczymy w najbliższym  czasie, mam nadzieję, że już w niedzielę z Koroną.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments