Kapitan Górnika Zabrze po sędziowskiej kontrowersji w Niecieczy: To był kabaret

7
6914

Mecz w Niecieczy zakończył się podziałem punktów, choć Górnik Zabrze w 78. minucie gry otrzymał rzut karny po faulu Wojciecha Jakubika na Jarosławie Kubickim. Sędzia główny zawodów Paweł Malec bez zawahania wskazał na "wapno", by po interwencji i długiej analizie VAR zmienić swoją decyzję. 

Interwencja ze strony zespołu VAR, który w tym meczu tworzyli Daniel Stefański i Dawid Golis była co najmniej kontrowersyjna. Wątpliwości nie ulega, że rezerwowy Bruk-Bet Termaliki kopnął w nogę pomocnika Górnika i decyzja arbitra jak najbardziej broniła się. Ostatecznie jednak - po długiej analizie - została ona zmieniona na rzut... sędziowski.

Był to punkt zwrotny tego spotkania, bo Górnik po tej sytuacji oddał inicjatywę rywalom, co przekreśliło szansę zabrzańskiej drużyny na wywiezienie z Niecieczy kompletu punktów. Po końcowym gwizdku sędziego niezadowolenia z decyzji arbitra nie krył kapitan Trójkolorowych. - To był ewidentny karny. Nie wiem, po co VAR w takich sytuacjach woła sędziego do monitora... Sędzia gwizdnął i to była słuszna decyzja. Teraz przez cały tydzień będzie dyskusja, że popełnił błąd - mówi Erik Janża.

- Sędziowanie w Polsce nie idzie w dobrym kierunku. Za każdym razem VAR się włącza w grę, przerwa w grze trwa to pięć minut, każdy detal sprawdzają. Nie wiem, czy Górnik ma za dużo punktów, ale wydaje mi się, że to jest kabaret dzisiaj. Słyszałem, że sędzia mówił, że zawodnik Termaliki kopnął najpierw w murawę, a potem w naszego zawodnika. Może to było w jakimś innym meczu, nie wiem - puentuje gracz 14-krotnych mistrzów Polski.

Górnik Zabrze nie zamierza jednak interweniować w piłkarskiej centrali i wysyłać protestów po poniedziałkowej kontrowersji w Niecieczy. Dla włodarzy klubu z Roosevelta temat meczu z Bruk-Bet Termaliką jest zamknięty.

Cała rozmowa z Erikiem Janżą:

Źródło: Roosevelta81.pl / Czwarta Trybuna Podcast
Foto: Roosevelta81.pl

7 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Podobno za lekko kopnął Kubickiego – ciekawe tylko jak to sędzia sprawdził – wzrokowo, słuchowo czy Kubicki miał zamontowany czujnik bólu? VAR miał prostować ewidentne pomyłki sędziowskie a stał się narzędziem do polemiki i robienia z kibiców idiotów przez sędziów swoimi uzasadnieniami decyzji.

Var to po prostu idealne narzędzie dla piłkarskiej mafii , a Lyczmański w canal+ już takie interpretacje serwuje że cyrk Monty pythona to przy tym pikuś…

Pierwsze co Lyczmański który był sędzią ex, kilkanaście lat temu,jakby to napisali tu z fajki konta, mój sobowtór, był cienki jak rosół i rolada jego starej.Dwa c+od początku korupcji,czyli kiedy zaczęli transmitować naszą ligę doskonale(dziennikarze)wiedzieli kto z kim i za ile,a sami swoimi walorami dziennikarskimi potrafili zaczarować rzeczywistość 😆😆. Dużo by pisać,tak tylko z brzegu,dziennikarz Wróblewski starszy już gość nawet chyba do dziś pracujący w tej stacji według zeznań świadków (piłkarska mafia) brylował na imprezach z fryzjerem,Twarowski że smokowskim + Wit do prasowania łysy taki knebel,byli lepsi jak Smoleń z Laskowikiem😁😁.Pomijam już szereg expertow byłych piłkarzy,którzy w latach90/00 byli czyściejsi od górskiej wody.Dlatego już dawno ta stacja nie gości w moim domu,bo to taki sciek TVN+polszmat+Republika razem wzięci.

Zgadza się w większości co napisałeś. Var pasuje takim słabym drużyną jak legia, które są ciągnięte żeby nie spaść. Górnikowi punkty są odbierane systematycznie przez varszawiaków. I tyle! A jeszcze sprawa sprzedajnych komentatorów. Za etat zrobią wszystko, zupełnie jak debilni politycy.

Najlepszy przykład 4:0 z motorem,w tamtym sezonie, Szcześniak trafia w piłkę, gość się przewraca bo była to dynamiczna akcja.Co robi gość po hemioterapi z Płocka nie oglądając varu.Wszyscy wiemy.

Kiedy wreszcie leśne dziadki w PZPN wprowadza zasadę czasową stosowana w piłce ręcznej czyli przy faulu lub zmiany zawodników zatrzymać czas do tego najlepiej nadaje się var.Natomiast obecnie sędziemu który mało się nabiega w meczu przedłuża mecze do absurdalnych rozmiarów.Natomiast Liczmański nie jest obiektywny gdyż będzie bronił sędziów.Na koniec to mamy coraz gorszych sędziów i to nie tylko w Polsce.

Polscy sędziowie zaczynają dorównywać sędziom hiszpańskim to już jest dramat