Zagłębie Lubin vs Górnik Zabrze

kesera  -  31 października 2019 15:38
154
29-11-2019 18:00
17 kolejka
Zagłębie Lubin
Zagłębie Lubin
2
0
Górnik Zabrze
1 - 0
1 - 0

Statystyka gracza

Zagłębie Lubin
Zagłębie Lubin
    57' Żółte kartki Szymon Matuszek
    90' Żółte kartki Łukasz Wolsztyński

Górnik Zabrze przegrał z Zagłębiem Lubin 2:0. Jest to już 96 dzień bez zwycięstwa w Ekstraklasie. W porównaniu do poprzedniego spotkania Marcin Brosz dokonał jednej zmian w wyjściowej jedenastce. Po przymusowej pauzie spowodowanej żółtymi kartkami na boisko powrócił Przemysław Wiśniewski. Natomiast, Mateusz Matras, który w pojedynku z Wisłą Płock go zastępował wrócił na swoją optymalną pozycję, czyli środkowego pomocnika. Tym samym Filip Bainović usiadł na ławce. Warto wspomnieć, że w kadrze meczowej zabrakło Arnarsona oraz Manneha. W ich miejsce pojawili się ostatnio nieobecni Zapolnik i Ściślak. Pierwsze kilka minut mogło napawać optymizmem, lecz czar szybko prysł. Już koło 12. minuty gospodarze wysłali jasny sygnał, że chcą zgarnąć komplet punktów. Najpierw, dwukrotnie bardzo dobrze interweniował Martin Chudy, a chwilę później futbolówka uderzyła w poprzeczkę. Niestety, w końcu Zagłębie osiągnęło swój cel. Janża niedokładnie wyrzucił z autu, co poskutkowało stratą i rozpoczęło akcję lubinian. Żivec pognał prawą stroną i dograł piłkę w pole karne. Futbolówka minęła naszych obrońców i wpadła pod nogi Bohara. Słoweniec oszukał zabrzańskich defensorów i uderzył w światło bramki. Chudy nie zatrzymał strzału i Zagłębię prowadziło 1:0. Pierwsze czterdzieści pięć minut należało do gospodarzy. To oni prowadzili grę, przeważali i częściej dochodzili do sytuacji strzeleckich, co tylko potwierdzały statystyki. Z naszej strony gra się po prostu nie kleiła. Zauważył to także Marcin Brosz, który w przerwie zmienił dwóch zawodników. Na murawie pojawili się Łukasz Wolsztyński i Daniel Ściślak. Zastąpili oni Baidoo oraz Matrasa. Jednakże, wiele to nie pomogło. Już w 60. minucie Zagłębie podwyższyło prowadzenie. Oko mimo walki z Sekulićem zdołał zagrać na jedenasty metr, gdzie bez jakiegokolwiek krycia znajdował się Białek. Młody Polak uderzył bez zastanowienia. Piłka tuż przy słupku wleciała do siatki wprawiając w radość sympatyków gospodarzy. Górnicy nie oddawali celnych strzałów. Ich akcje nie przynosiły żadnych efektów. Brakowało zaangażowania, walki, zrozumienia. Lubinianie grali swoje i konsekwentnie dowieźli wypracowane zwycięstwo do ostatniego gwizdka sędziego. Było to spotkanie, o którym chcemy zapomnieć. Niestety, który to już raz w tym sezonie… Po tym spotkaniu Górnik ma na swoim koncie 17 punktów. W następnej kolejce Trójkolorowi zagrają przed własną publicznością z Wisłą Kraków.