Górnik Zabrze vs Wisła Płock

kesera  -  17 października 2019 15:42
186
22-11-2019 18:00
16 kolejka
Górnik Zabrze
2
2
Wisła Płock
Wisła Płock
1 - 2
1 - 0

Statystyka gracza

Wisła Płock
Wisła Płock
Igor Angulo Bramki 11'    
Igor Angulo Bramki 71'    
Ishmael Baidoo Żółte kartki 18'    
David Kopacz Żółte kartki 52'    
Boris Sekulić Żółte kartki 72'    
Łukasz Wolsztyński Asysty 71'    

Górnik Zabrze zremisował z Wisłą Płock 2:2. Bramki dla Trójkolorowych zdobył baskijski snajper, Igor Angulo. Jednakże, oczekiwania były większe. W porównaniu do poprzedniego spotkania Marcin Brosz dokonał trzech zmian w wyjściowej jedenastce. W miejsce pauzującego za kartki Przemysława Wiśniewskiego pojawił się nietypowo Mateusz Matras. Ponadto, na murawę od pierwszych minut wybiegli: Ishmael Baidoo oraz David Kopacz. Spowodowało to tym samym, że Jimenez nie zajął pozycji na skrzydle, a tuż za plecami Igora Angulo. Warto dodać, że również na ławce rezerwowych pojawiły się nazwiska, których dawno nie widzieliśmy. Mowa tutaj o: Mannehu, Pawłowskim, Eizenchartcie, Gryszkiewiczu oraz Rostkowskim. Pierwsza część spotkania rozpoczęła się wyśmienicie dla zabrzan. Już w 11. minucie wynik otworzył Igor Angulo. Bask przejął futbolówkę na 25 metrze i huknął na bramkę. Strzał był na tyle precyzyjny, że nie dał szans bramkarzowi gości i to Górnicy rozpoczęli strzelanie w rundzie rewanżowej Ekstraklasy. Niestety, radość trwała zaledwie pięć minut. W krótkim odstępie czasu dwa razy zakotłowało się w polu karnym Chudego. Za pierwszym razem Trójkolorowi wyszli z tego obronną ręką, lecz chwilę później ta sztuka się nie udała. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a następnie dość przypadkowym zagraniu Marcjanika futbolówka znalazła Ricardinho. Brazylijczyk nie zmarnował takiej okazji i zdobył wyrównującego gola. Mimo dobrego wejścia w mecz z naszej strony, dalsza część pierwszej polowy pokazała, że trzeba być konsekwentnym do ostatniego gwizdka. W 43. minucie na prowadzenie wychodzą płocczanie. Merebashvili stanął oko w oko z zabrzańskim goalkeeperem. Pierwsze uderzenie Martinowi udało się zablokować, lecz przy drugim nie miał szans. Początkowo, arbiter pokazał, że Gruzin był na pozycji spalonej, lecz po konsultacji VAR bramka została uznana i Górnik po pierwszych czterdziestu pięciu minutach przegrywał 1:2. Drugą połowę mógł w piękny sposób otworzyć David Kopacz, który dostał piłkę po akcji Angulo – Janża. Niestety, z tego starcia zwycięsko wychodzi bramkarz Wisły, Dahne. Trener, Marcin Brosz próbując ratować wynik, pół godziny przed końcem spotkania dokonał dwóch zmian. Na boisku pojawili się: Alasana Manneh i Łukasz Wolsztyński, którzy zmienili Filipa Bainovića i Ishmaela Baidoo. Efekt był dobry, ponieważ już w 71. minucie Górnik wyrównał rezultat. Wolsztyn zagrał z pierwszej piłki do Angulo mijając tym samym obronę, a Igor po raz drugim w tym spotkaniu precyzyjnie pokonuje goalkeepera z Płocka. Trójkolorowi próbowali pójść za ciosem i nie pozwolić, aby płocczanie wracali do domu z jakimkolwiek punktem. Bliski osiągnięcia tego celu był Mateusz Matras, lecz jego strzał z główki wylądował na słupku. Niestety, więcej trafień w Zabrzu już nie oglądaliśmy i musimy pogodzić się z remisem. Wprawdzie dopisujemy do swojego dorobku jedno “oczko”, ale ostatnie zwycięstwo Górnika w Ekstraklasie miało miejsce w sierpniu i były nadzieje, że po blamażu w Warszawie zła passa zostanie przerwana. Jednak nie tym razem. Po tym spotkaniu Górnik ma na swoim koncie 17 punktów. W następnej kolejce zabrzanie zagrają w Lubinie przeciwko miejscowemu Zagłębiu.