Raków Częstochowa vs Górnik Zabrze

kesera  -  5 marca 2021 17:28
93
20-03-2021 17:30
22 kolejka
Raków Częstochowa
Raków Częstochowa
0
0
0 - 0
0 - 0

Statystyka gracza

1 połowa
    22' Żółte kartki Adrian Gryszkiewicz
2 połowa
    71' Żółte kartki Giánnis Massoúras

W spotkaniu 22. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze zremisował na wyjeździe z Rakowem Częstochowa 0:0. Trójkolorowi dopisują jedno oczko do swojego dorobku. Trener, Marcin Brosz, docenił wyjściową jedenastkę, która tydzień temu pokonała Zagłębie Lubin 2:0 i nie dokonał żadnej roszady. Oglądaliśmy zatem od pierwszej minuty sobotniego pojedynku, dokładanie tych samych zawodników co przed tygodniem.  Pierwsza część spotkania nie należała do udanych w wykonaniu Górnika. Gospodarze prowadzili grę i przez długi czas utrzymywali się na naszej połowie, a nawet w polu karnym. Raków sporo razy wykonywał rzuty rożne czy próbował strzałów, lecz Chudy był czujny i zaliczył kilka bardzo dobrych interwencji. Z naszej strony pojawiło się parę sytuacji, lecz bez historii czy zagrożenia dla bramki Holeca. Rezultat po pierwszych czterdziestu pięciu minutach to 0:0. Widowisko nie rozpieszczało kibiców. Trener zabrzan zauważył, że nie funkcjonuje wszystko tak, jak powinno i w przerwie dokonał dwóch zmian. Na murawie pojawili się Manneh oraz Janża, którzy zastąpili Krawczyka i Rostkowskiego. Początkowy kwadrans po zmianie stron wyglądał już lepiej w wykonaniu Trójkolorowych. Nie dawali się oni zamknąć na własnej połowie i częściej oglądaliśmy ich w ataku. Minuty upływały, lecz rezultat na tablicy wyników nie ulegał zmianie. Koło 75. minuty z ostrego kąta przymierzył Ivi, natomiast po drugiej stronie boiska świetnie uderzył Nowak, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku. Jednakże, w jednym i drugim przypadku golkiperzy byli czujni i stanęli na drodze futbolówki do siatki. W ostatnich minutach dwukrotnie było gorąco w naszym polu karnym. Najpierw Arak uderzał za szesnastki, a następnie minął się z piłką kilka metrów przed bramką. W samej końcówce jeszcze strzelał Ivi, lecz Chudy zaliczył świetną interwencję i spotkanie kończy się bezbramkowym remisem. Mieliśmy nadzieję na zwycięstwo, lecz jeśli nie możesz kogoś pokonać, to przynajmniej zremisuj. Tak też było w sobotni wieczór. Po tym meczu Górnik ma na swoim koncie 32 punkty i zajmuje piątą lokatę. Następne spotkanie odbędzie się w Lany Poniedziałek. Naszym rywalem będzie Warta Poznań, a pierwszy gwizdek zabrzmi już o 12:30.