Legia Warszawa vs Górnik Zabrze

kesera  -  19 sierpnia 2020 15:47
54
19-09-2020 20:00
4 kolejka
Legia Warszawa
Legia Warszawa
1
3
0 - 2
1 - 1

Statystyka gracza

    4' Bramki Alex Sobczyk
    17' Bramki Bartosz Nowak
    47' Bramki Jesus Jimenez
    54' Żółte kartki Przemysław Wiśniewski
    4' Asysty Bartosz Nowak
    17' Asysty Alex Sobczyk
    47' Asysty Alex Sobczyk

Górnik wygrał z Legią w stolicy 1:3. Bramki dla “Trójkolorowych” zdobyli Sobczyk, Nowak oraz Jimenez. Zabrzanie zagrali bardzo dobry mecz i po wielu latach oczekiwania pokonali warszawski zespół na ich stadionie. Brawo Górnik! Brawo piłkarze! Brawo trenerze! Trener, Marcin Brosz, na bój z Legią posłał dokładnie taką samą jedenastkę, jak na domową potyczkę z Lechią. Pierwszą połowę Górnicy rozpoczęli wyśmienicie. Od samego początku Trójkolorowi grali wysokim pressingiem, nie pozwalali rozgrywać gospodarzom. Ponadto, już w 4. minucie zabrzanie wyszli na prowadzenie. Manneh przejął piłkę wybitą przez Boruca, a następnie podał do Nowaka. Bartek rozegrał futbolówkę z Jimenezem, gdzie Hiszpan odgrywał piętką. Nowak znalazł na piątym metrze Sobczyka, który bez problemu pokonał goalkeepera Legii. Akcja była fantastyczna. Barcelona nie powstydziłaby się takiego rozegrania. Trójkolorowi wygrywali w stolicy 1:0, lecz nie zwalniali tempa. Chwilę potem dobrą okazję do podwyższenia rezultatu miał Jimenez. Jednakże, Boruc był czujny na posterunku. W 17. minucie wszyscy kibicie Górnika mogli ponownie skakać z radości. Oglądaliśmy bardzo podobną sytuację, jak tę przy pierwszym trafieniu. Tym razem to Sobczyk dogrywał do Nowaka, a Bartek pewnie skierował futbolówkę do siatki. Następne minuty należały do gospodarzy. Warszawiacy próbowali nadrobić straty. Pokonać Chudego starał się Kante czy Mladenović, lecz nic z tego nie wyszło. Do przerwy mieliśmy 0:2. Górnicy rozpoczęli drugą część spotkania piorunująco. Sobczyk dograł piłkę do Jimeneza. Hiszpan pognał w stronę bramki Legii; zmylił Jędrzejczyka próbą zejścia na prawą nogę ostatecznie przekładając piłkę na lewą i uderzając bez żadnych szans dla Boruca. Kilka minut później niebezpiecznie było pod naszą bramką. Wiśniewski faulował napastnika. Arbiter wstępnie podyktował rzut karny, ale po analizie VAR zdecydowano, że będzie rzut wolny z około szesnastu metrów. Antolić uderzył sporo nad bramką. Jednakże, chwilę potem Wszołek wjechał w nasze pole karne i dograł do Slisza. Ten uderzył precyzyjnie tuż przy słupku pokonując Chudego. Kolejne minuty to była wyrównana gra. Próbował Górnik, próbowała Legia, lecz nikt już nie zdołał trafić do bramki. “Trójkolorowi” przełamują lata bez zwycięstwa w Warszawie na Łazienkowskiej wygrywając 1:3. Zabrzanie zagrali fantastycznie. Takiego Górnika chce się oglądać i sprawia to ogromną przyjemność. Po czterech kolejkach niepodważalnym liderem jest trójkolorowa drużyna. Zabrzanie wygrali wszystkie potyczki i mają na swoim koncie 12 punktów. Już w następny piątek, 25 września, Górnik przed własną publicznością podejmie Wisłę Kraków. Początek spotkania o 20:30.