Górnik Zabrze vs Cracovia Kraków

kesera  -  23 listopada 2020 18:38
59
12-12-2020 17:30
13 kolejka
Cracovia
Cracovia
0
2
0 - 1
0 - 1

Statystyka gracza

Stefanos Evangelou Żółte kartki 58'    
Adam Ryczkowski Żółte kartki 70'    
Alex Sobczyk Żółte kartki 81'    

Górnik przegrał w Zabrzu z Cracovią 0:2. Chudy nie dał rady zatrzymać strzału z jedenastki van Amersfoorta oraz uderzenia Siplaka. Marcin Brosz dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce. Alexa Sobczyka zastąpił strzelec zwycięskiej bramki z Wisłą Płock, Piotr Krawczyk. Ponadto, w środku pola pojawił się Roman Prochazka. Odbyło się to kosztem Norberta Wojtuszka. Pierwszy kwadrans nie rozpieszczał nikogo pod względem emocji. Na boisku panował lekki chaos. Oglądaliśmy sporo niedokładnych podań i głównie walkę w środku pola. Jedną z ciekawszych akcji wyprowadził Jimenez z Nowakiem na lewej stronie, lecz temu ostatniemu nie udało się oddać strzału. W 22. minucie dopisało nam sporo szczęścia. Dośrodkowanie Pasów minęło całą defensywę i dotarło tuż za plecy Masourasa do niekrytego Siplaka. Futbolówka przeleciała tuż obok bramki Chudego, było niebezpiecznie. Grek mógł odetchnąć z ulgą po swoim błędzie. W 32. minucie zabrzanie stanęli przed doskonałą szansą, aby otworzyć wynik. Najpierw próbował Jimenez, a chwilę później Krawczyk wykorzystał błąd obrońców, przejął piłkę w polu karnym i zagrał do Nowaka. Niestety, Bartosz skiksował i nawet nie oddaliśmy uderzenia na bramkę. W 42. minucie po konsultacji VAR został podyktowany rzut karny dla gości. Gardawski chcąc dośrodkować, z dwóch metrów ustrzelił rękę Masourasa. Grek był tak blisko, że nie mógł nic zrobić. Van Amersfoort pewnie wykorzystał jedenastkę i mieliśmy 0:1. Jednakże, pierwsza połowa pozostawiła wiele do życzenia i brakowało sytuacji bramkowych. Druga część meczu rozpoczęła się od zmiany w Górniku. Masouras opuścił boisko, a pojawił się Ryczkowski. Gospodarze początkowo rzucili się do ataku. Około 50. minuty wydawało się, że piłka uderza w rękę obrońcy Cracovii i powinien być rzut karny. Jednakże, według sędziów sobotniej potyczki wszystko było zgodnie z przepisami. Goście po początkowym zaskoczeniu, sami zaczęli atakować. Ich akcje były niebezpieczne. W końcu, jedna z nich przyniosła efekty. Van Amersfoort dograł futbolówkę do Siplaka, a Słowak huknął z całej siły i nie dał szans Chudemu. Górnik próbował nadrabiać straty, lecz dzisiaj ewidentnie ostatni dotyk nie należał do naszej mocnej strony. Dobrą okazję miał Sobczyk, ale przegrał pojedynek z Niemczyckim. Następnie, z głowy strzelał Wiśnia, ale piłka uderzyła tylko w poprzeczkę. Rewelacyjnie z futbolówką zachował się Ściślak wypracowując perfekcyjną pozycję strzelecką dla Jimeneza. Niestety, Hiszpan także skiksował. Spotkanie kończy się rezultatem 0:2. Górnik przegrywa na własnym stadionie i w smutnych nastrojach żegnamy piłkarską jesień przy Roosevelta. Po tym spotkaniu “Trójkolorowi” mają na koncie 23 punkty i nie zmieniają swojej pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Już za tydzień w niedzielę zabrzanie udadzą się do Białegostoku na ostatni mecz w tym roku. Ich przeciwnikiem będzie Jagiellonia.