Grzegorz Kasprzik: Cracovia grała to, co chciała

Luq  -  31 sierpnia 2015 19:00
0
798

kasprzik_piast_gornik_1516
Grzegorz Kasprzik nie narzeka po remisie z Cracovią. – Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma – mówi golkiper Górnika, który podkreśla również, że cieszy się z nowego konkurenta w walce o miejsce między słupkami. 

Roosevelta81.pl: Jak ocenisz mecz, bo ponownie musieliście gonić wynik?

Grzegorz Kasprzik (bramkarz Górnika): – Całe szczęście udało nam się szybciej odrobić stratę po straconej bramce, bo rywale strzelili chyba w 41. minucie a my w 45. Pewnie, gdyby Cracovia prowadziła w drugiej połowie, byłaby groźniejsza, bo mogłaby nastawić się na grę z kontry. Tymczasem tak nie było i kwestia wyniku była otwarta.

Kibice mieli pretensje do ciebie w związku z tym, że długo trzymałeś piłkę. Takie były zalecenia od trenera?

– Próbowałem wznawiać grę na tyle szybko, jak to było możliwe, ale nic z tego nie wychodziło. Postanowiłem zatem przytrzymać piłkę, aby chłopaki mogli trochę odetchnąć. Cracovia wygrywała długie piłki i to też nam nie pomagało w grze. Praktycznie rzecz ujmując Cracovia grała to, co chciała.

Jak ocenisz sytuację gola dla Cracovii, czy można było to wybronić?

– W każdej sytuacji można zrobić coś więcej. W każdym razie nie ma co do tej sytuacji wracać, bo podnieśliśmy się szybko po stracie gola i doprowadziliśmy do wyrównania. Nie był to zły mecz w naszym wykonaniu.

Czy z punktu jesteście zadowoleni?

– Za nami trudny mecz, ale udało nam się przerwać passę Cracovii. W końcu straciła bramkę na wyjeździe i przede wszystkim nie udało jej się z nami wygrać. Żałujemy, że nie udało się nam sięgnąć po trzy punkty, bo graliśmy o pełna pulę. Chcieliśmy poprawić sobie nastroje przed derbami z Ruchem. Niestety się nie udało. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

W ostatnim czasie przybył Tobie konkurent do miejsca w bramce. Co sądzisz o walce o pierwszy skład?

– Zdrowa konkurencja zawsze jest potrzebna i tym razem jest tak samo. Myślę, że tak to powinno wyglądać.

Ty jako kibic Górnika pewnie z większą motywacją będziesz się przygotowywał do meczu z Ruchem…

– Mamy teraz dwa tygodnie do derbów, w trakcie których będziemy mogli się spokojnie przygotować. Będziemy mogli troszkę więcej popracować z trenerem Leszkiem Ojrzyńskim i wierzę, że przyniesie to efekty.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments