Górnik – Zawisza. Mecz sezonu, bowiem trzeba patrzeć tylko na siebie

kesera   29 kwietnia 2015 06:08
215

Łukasz_Madej5_Lechia_1415

Mecz sezonu w Zabrzu, bowiem inaczej nie można zatytułować spotkania z Zawiszą Bydgoszcz. Górnik do pewnego miejsca w grupie mistrzowskiej potrzebuje zwycięstwa z ostatnią w tabeli drużyną i piłkarze naszej drużyny z takim nastawieniem powinni wyjść na murawę.

W Szczecinie oglądaliśmy jeden z gorszych występów zabrzan w tym sezonie. Aż trudno było uwierzyć, że można tak grać, albo momentami nie grać (tak to wyglądało), w naszej lidze. Zespół przeszedł trochę obok meczu. Okazja do zmazania tamtej plamy jest znamienita. W ligowej tabeli wyprzedzić “Trójkolorowych” może Podbeskidzie, które musi jednak koniecznie wygrać z Lechem Poznań. Teoretycznie wydaje się to mało realne, ale nie takie niespodzianki oglądaliśmy już w futbolowym świecie. Dlatego, jeśli umiesz liczyć, to licz na siebie. Koniecznie trzeba pokonać ostatniego w tabeli Zawiszę i nie nasłuchiwać wyniku z Bielska-Białej. Drużyna powinna udowodnić, że zasługuje na pierwszą ósemkę, a trzeba przyznać, że momentami tej wiosny można mieć co do tego wątpliwości. Zabrzanie wygrali tylko dwa razy w tym roku. W Łęcznej oraz w ostatnim meczu przed własną publicznością z Bełchatowem.

Od porażki z Pogonią minęło niewiele czasu, ale w środę musi wyjść zupełnie inny zespół, nie tylko pod względem składu, co będzie wymuszone, ale pod względem mentalnym. Remis naszej drużynie nie daje niczego, więc od początku trzeba zagrać o komplet punktów. Nie można czekać, jak w Szczecinie, tylko od pierwszego gwizdka wziąć się do roboty. Na pewno przeciwko Zawiszy nie zagra Błażej Augustyn oraz Rafał Kosznik. Obaj pauzują za kartki. Niepewny jest też występ Radosława Sobolewskiego, którego dobrze zastępował ostatnio Rafał Kurzawa. Decyzja w sprawie gry “Sobola” ma zapaść tuż przed spotkaniem. Od początku powinien zagrać natomiast Roman Gergel, którego bardzo mocno brakowało w poprzedniej kolejce. Wszyscy oczekujemy występu na poziomie meczu przeciwko Wiśle w Krakowie. Wiemy, że drużyna ma potencjał, a tak słabo jak w Szczecinie drugi raz zagrać nie ma prawa. Tutaj trzeba rzucić wszystkie siły do ataku od początku spotkania, bo te spotkanie może być wyznacznikiem całego sezonu. Prowadzenie daje sam spokój i brak konieczności śledzenia wyniku z Bielska-Białej, każdy inny wynik niepewności i trzymanie kciuki za drużynę Lecha Poznań.

Zawisza po doskonałym starcie tej wiosny przegrał dwa ostatnie spotkania. Z Legią w Warszawie i nieoczekiwanie u siebie z wydawałoby się najsłabszą tej wiosny (obok Bełchatowa) Cracovią aż 0:3. Trener Mariusz Rumak zapowiada zmiany, ale trudno się dziwić, skoro w jego drużynie się coś zacięło. Dla bydgoszczan kluczowe będą spotkania po podziale na grupy, bowiem wtedy rozpocznie się prawdziwa walka o utrzymanie. Oby nie był w nią zaangażowany Górnik.

Górnik Zabrze – Zawisza Bydgoszcz, środa 29 kwietnia, godz. 20.30, sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)

Przypuszczalne składy

Górnik: Steinbors – Danch, Szeweluchin, Gancarczyk – Gergel, Kurzawa, Grendel  Magiera– Jeż, Madej – Skrzypczak.

Zawisza: Sandomierski – Wójcicki, Micael, Marić, Ziajka – Majewskij, Drygas – Alvarinho, Mica, Pawłowski – Świerczok.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl