Górnik Zabrze zagra w Bydgoszczy o marzenia kibiców. "Możemy napisać najnowszą historię tego klubu"

2
1618

Kibice Górnika Zabrze z wielką nadzieją podchodzą do środowego starcia, w którym Trójkolorowi zmierzą się z trzecioligowym Zawiszą Bydgoszcz w meczu o awans do finału STS Pucharu Polski. Występ na PGE Narodowym dla wielu kibiców drużyny z Roosevelta byłby pierwszym w życiu starciem, w którym widzieliby 14-krotnego mistrza Polski grającego bezpośredni mecz o trofeum. 

Górnik Zabrze jest jednym z najbardziej utytułowanych klubów w historii polskiej piłki nożnej. Czternaście tytułów mistrza Polski, cztery srebrne medale i siedem brązowych. Sześć triumfów w Pucharze Polski i trzynaście finałów - te wszystkie wydarzenia zapisane są złotymi literami w historii klubu z Roosevelta. 

Problem jednak w tym, że gros obecnych kibiców Chłopców z Zabrza tych sukcesów... nie pamięta. Ostatnie mistrzostwo Polski przypada na rok 1988, srebrny medal na 1991, brąz na 1994, zaś finał Pucharu Polski na 2001. Sprawia to, że kibic Górnika w wieku 35 lat i młodszy nie może powiedzieć z całą świadomością, że którykolwiek z tych meczów widział i pamięta jakby to było wczoraj. 

Nic więc dziwnego w tym, że przed środowym starciem półfinału STS Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz, nadzieje kibiców na awans Trójkolorowych na PGE Narodowy są niezwykle silne. A nastroje te udzielają się też piłkarzom i sztabowi szkoleniowemu. - Jasne, że to czujemy, że to dla naszych kibiców bardzo ważny mecz. Wszyscy wiemy... Możemy napisać najnowszą historię tego klubu - przyznaje Michal Gasparik, trener Górnika. 

Słowacki szkoleniowiec nie ukrywa, że w meczu z Zawiszą to jego drużyna jest wyraźnym faworytem. - Wiem, że będzie presja. Jesteśmy faworytem i nie musimy tutaj grać na alibi, że to jest mecz, gdzie szanse rozkładają się 50 na 50. Na pewno mamy szansę na zwycięstwo i awans, ale żeby tak się stało, musimy w tym meczu zagrać na swoim normalnym, wysokim poziomie - podkreśla opiekun drużyny z Roosevelta. 

Sztab szkoleniowy Górnika bardzo rzetelnie podszedł do analizy rywala. Zawisza na co dzień występuje w trzeciej lidze, a mimo to przedstawiciele zabrzańskiego sztabu byli tej wiosny obecni na spotkaniach ligowych bydgoskiej drużyny. - Nasi trenerzy widzieli dwa mecze Zawiszy na żywo. Mamy materiały z większej liczby meczów, które rozegrali. Oczywiście, są te pucharowe z Wisłą Kraków, ale też z Chojniczanki i późniejszych meczów w lidze. Znamy mocne i słabe strony rywala. Jesteśmy przygotowani - zapewnia trener 6-krotnych zdobywców i 13-krotnych finalistów Pucharu Polski. 

2 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

GÓRNIK my wierzymy!!!

Czas napisac historie Panowie!?