Górnik Zabrze musi przestawić pucharowe tryby. Po raz pierwszy rozpocznie dwumecz w roli gospodarza. "To może nawet lepsze rozwiązanie"

1
3263

Górnik Zabrze ma już za sobą pucharowe dwumecze z Fenerbahce Stambuł i Ferencvaros. Za każdym razem w pierwszym meczu na terenie rywala Trójkolorowi przegrywali 0:1, by na Roosevelta zremisować 1:1. Przeciwko AS Monaco szyki się zmienią, gdyż pierwsze spotkanie Zabrzanie rozegrają w roli gospodarza. 

Stadion przy Roosevelta jest atutem piłkarzy Górnika. Zabrzańska drużyna rozegrała już w tym sezonie kilka świetnych spotkań przed własną publicznością i każde z nich trzymało w napięciu od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego. Co godne uwagi - wicemistrz Polski na swoim boisku w tym sezonie jeszcze nie przegrał. Przed meczem z AS Monaco żywa jest wiara, że uda się dobrą passę podtrzymać, a nawet wywalczyć zaliczkę przed rewanżem na Stadionie Ludwika II. 

Czy zmiana układu spotkań, pomiędzy pierwszym w roli gospodarza i drugim na wyjeździe komplikuje przygotowania do starcia z ekipą z Księstwa? - Same przygotowania są niemal identyczne, jednak zmianie ulega podejście mentalne do meczu. Preferuję rozgrywanie pierwszego spotkania na wyjeździe - pozwala to na dokładną analizę i podjęcie ostatecznej walki u siebie. Teraz gramy najpierw w Zabrzu i w tym konkretnym przypadku, ze względu na klasę rywala, to chyba nawet lepsze rozwiązanie - ocenia Michal Gasparik, trener Górnika. 

Słowacki szkoleniowiec wicemistrza Polski nie ukrywa, że jego drużyna do rywalizacji przystąpi z pozycji underdoga. - Monaco jest faworytem, to jasne, ale zaczynamy od zera, a na naszym stadionie czujemy się silni. Chcę, by zespół zagrał bez presji, czerpał radość z przebywania na boisku i zostawił na nim tyle samo serca, co w innych spotkaniach w tym sezonie - puentuje opiekun 14-krotnych mistrzów Polski. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

1 Komentarz

My też czerpiemy radość..Zwłaszcza z cen biletów..Widać nie zależy na komplecie. Skoro do LM ceny mogły być normalne! Nie kupię 3 biletów i nie pojadę 160km bo to już nie jest wesołe!