Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok 2:1 – Umarł Król, niech żyje Król… Ten z Zabrza!

75
8585

Przy Roosevelta 81 znów mieliśmy mecz, gdzie stawką było przewodnictwo w PKO BP Ekstraklasie. Jest mecz, jest święto! To zaczęło się oczywiście już przed spotkaniem i trwało do ostatniej minuty bo obie drużyny stworzyły bardzo dobre widowisko.

Przed meczem uhonorowano Erika Janżę i Kryspina Szcześniaka za kolejno 200 i 100 mecz w Ekstraklasie. Erika oczywiście dodatkowo pozdrowiła Torcida okrzykiem „Erik Nasz Kapitan!!! Nie zabrakło też artystycznej części gdzie tym razem akompaniament do przyśpiewki „Górnik Zabrze kocham Cię!” stworzyły skrzypce.

Z jedną roszadą trener Michal Gasparik rozpoczął hitowe starcie z Jagiellonią Białystok. Zamiast Matusa Kmeta, znów od pierwszej minuty zobaczyliśmy Maksyma Chłania. Obie ekipy od razu ruszyły do ataków, przeprowadzając je w dosyć szybkim tempie. Pierwszą, naprawdę groźną akcję mieliśmy w 7 minucie, gdy po szybkim wyjściu Chłań zakręcił obrońcami na wysokości pola karnego, ale jego strzał minimalnie minął słupek bramkarza gości, Miłosza Piekutowskiego. Niestety odpowiedź Jagiellonii była bardzo skuteczna, gdyż w 10 minucie Alejandro Pozo dogrywał w pole karne a tam Jesus Imaz na raty, bo pierwszy strzał Marcel Łubik obronił, pokonał naszego golkipera. Nie podłamało to Trójkolorowych i już w 15 minucie padło wyrównanie. Rzut rożny wykonywał Jarosław Kubicki, nasz Naczelny powiedział „patrzcie będzie gol”. Nasi wysocy związali obronę na wysokości piątki a Jarek dograł do niepilnowanego Patrika Hellebranda w okolice szesnastki. Ten z pierwszej piłki strzelił po dalszym słupku i wypełniona Arena im. Ernesta Pohla eksplodowała radością. Wyjść na prowadzenie mogliśmy w 27 minucie, gdy na lewej pograli między sobą Chłań z Janżą i ten ostatni idealnie znalazł na 11 metrze Lukasa Ambrosa. Młody Czech jednak nie miał z czego uderzyć i został łatwo zablokowany. W 40 minucie to Górnika musiał ratować Janża wybiciem na rożny gdy Afimico Pululu z prawej strony dogrywał na piątym metr do wbiegającego Pozo. Tuż przed przerwą Łubik dokładnym wykopem wypuścił Ousmane Sow, ten dograł przed pole karne do Ambrosa, który znalazł w polu karnym Chłania. Maksym, będąc w czystej pozycji, przyłożył jednak zbyt dużo siły do strzału i futbolówka poleciała wysoko nad bramką. Pierwszą połowa na remis z małym wskazaniem na Górnika.

Statystyki po pierwszej połowie
Strzały: Górnik – 10 (w tym 2 celny) : Jagiellonia – 7 (w tym 2 celny),
Posiadanie piłki: Górnik – 42% : Jagiellonia 58%,
Rzuty rożne: Górnik – 3 : Jagiellonia – 2

Na drugą połowę nie wyszedł już Kryspin Szcześniak, którego zastąpił Paweł Olkowski. Górnicy rozpoczęli od dobrej akcji z lewej strony. Ambros uruchomił Chłania a Ukrainiec wypatrzył na szesnastce wolnego Patrika. Krecik jednak źle przyjął piłkę i nie zdołał uderzyć na bramkę. Maksym wygrywał sporo pojedynków, często w bardzo efektowny sposób. W 55 minucie Kubicki miał znakomitą okazję gdy przyjęciem wypracował sobie miejsce do strzału z 16 metrów. Próbę tą jednak Piekutowski obronił a dobitka Chłania minimalnie minęła dalszy słupek. Trener Siemieniec w 58 minucie dokonał aż trzech zmian. Za Norberta Wojtuszka, Leona Flacha i Pululu, weszli Oskar Pietuszewski, Dawid Drachal oraz Dimitris Rallis. Po tych zmianach Jaga przejęła nieco inicjatywę i uspokoiła grę. Wprowadzony Pietuszewski miał swoją okazję w 63 minucie, na szczęście uderzył wysoko ponad bramką. W 66 minucie na połowie futbolówkę wyłuskała Josema i pognał aż w pole karne, gdzie dograł na szesnastkę, tam Sow nabiegał niepilnowany, ale jego uderzenie z golenia również poszybowało za wysoko. Następnie mieliśmy akcję za akcję. W obronie uratował nas Olkowski a w ataku Sow ładnie wyprowadził Sondre Lisetha, którego strzał był jednak za słaby. Niebezpiecznie zrobiło się w 70 minucie gdy Jaga wyprowadziła kontrę. Josema nie umiał dogonić Rallisa i go faulował, sędzia puścił grę i tym razem faulował Drachal Łubika, choć śmierdziało czerwoną kartką. Na boisku sporo się działo, akcję raz po jednej raz po drugiej stronie. W 75 minucie wrzutkę Janży zgrał Ambros do Sowa. Ten z bliska trafił tylko w obrońcę. W kolejnej akcji to Duma Podlasia zagościła na dłużej w naszym polu karnym i miała dwa różne. Przy drugim główkę Dusana Stojinovicia, pewnie złapał Łubik. Obie drużyny dążyły do zwycięskiego gola. Sow potrafił wygrać pojedynki, tylko finalnie brakowało mu dokładności w uderzeniach na bramkę. Najsłabszy w tym święcie był sędzią Frankowski, który gubił się niemiłosiernie nawet w oczywistych sytuacjach na przykład gdy Josema faulował taktycznie ciągnąć za koszulę… bez konsekwencji. Górnik dopiął swego w 88′ po akcji Olkowskiego prawą stroną. Jego wrzutka trafiła pod nogi Janży, ten tak huknął, że Pozo wbił swojaka główką w samo okienko. Jagiellonia próbowała przedłużyć swoją serię 18 spotkań bez porażki do końca, ale to zabrzanie wracają na fotel lidera. JADYMY DURŚ! WSZYSCY NA ARKĘ!!!

Statystyki końcowe
Strzały: Górnik – 21 (w tym 6 celny) : Jagiellonia – 15 (w tym 3 celny),
Posiadanie piłki: Górnik – 42% : Jagiellonia 58%,
Rzuty rożne: Górnik – 5 : Jagiellonia – 4

Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok 2:1 (1:1)

0:1 – Imaz 10′
1:1 – Hellebrand 15′
2:1 – Pozo (sam) 88′

Górnik Zabrze: Łubik – Szcześniak (Olkowski 46′), Janicki, Josema, Janża (c), Kubicki (Zahović 79′), Hellebrand, Ambros (Pingot 90′), Chłań, Liseth (Podolski 86′), Sow.
Rezerwowi: Loska, Bałabuch – Zahović, Barbosa, Podolski, Olkowski, Lukoszek, Dzięgielewski, Donio, Kmet, Pingot, Goh.
Trener: Michal Gasparik

Jagiellonia Białystok: Piekutowski – Wojtuszek (Pietuszewski 58′), Stojinović, Pelmard, Wdowik, Flach (Drachal 58′), Romanczuk, Pozo (Sylla 90′), Imaz, Jóźwiak (Mazurek 81′), Pululu (Rallis 58′).
Rezerwowi: Damasiewicz, Kobayashi, Polak, Drachal, Vital, Sylla, Prip, Lozano, Jackson, Pietuszewski, Mazurek.
Trener: Adrian Siemieniec

Sędzia: Bartosz Frankowski  (Toruń)
Żółte kartki: Stojinović.
Widzów: 25 221

Źródło: Roosevelta81.pl
Statystyki: Flashscore
Foto: Roosevelta81.pl
Wideo: Roosevelta81.pl

75 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Trafiłem wynik. A niedowiarków było sporo ???
Teraz PP…..

Sędziowie wygrali mecz a nie Górnik – kompromitacja VAR-u – żenada

Żenada to jest ktoś – tchórz bez podpisu.

To jakiś mądry inaczej

Dzisiaj Frankowski odpokutował za kilka złych decyzji z poprzednich spotkań z naszym udziałem

Kompromitacja sędziów i VAR-u i tak oto Górnik wygrał – żenada

Wstyd się ktosiu podpisać pod tymi bredniami…..
Mecze wygrywają nie kartki,bryłki gole

Troszke śmierdzi mi ta cala afera z tym faulem Josemy. Nagle po meczu zarzad PZPN zawiesza cala sedziowska obsade. Ja jestem ciekaw, jak sedziowie przekrecali Gornika to jakos cicho bylo w tych gorolskich mediach i portalach. Takiego placzu i żalu ja teraz to ma miejsce wtedy nie widzialem. Zasluzone zwyciestwo Panowie, gratulacje wielkie i oby tak dalej. Ścisk dupy komentatorow C+ i tych wszystkich mejwenow to miód na moje serce.

Przecież Kulesza to dawny prezes Jagi

Zobacz jeszcze raz dokładnie powtórkę sytuacji z 72 minuty i okaże się, iż to piłkarz Jagi ciągnął Josemę za koszulkę w momencie upadku! Więc nawet jak Rallis był wcześniej lekko popchnięty przez obrońcę Górnika to jego pociągnięcie za koszulkę Josemy oznaczałoby, że on także faulował przed polem karnym.

*z 70 minuty

Chyba masz telewizor czarno biały

Brawo!!! Takie mecze przy Roosevelta zawsze chciałoby się oglądać. Była walka, emocje, dramaturgia, kontrowersje, bramki czyli wszystko to, co składa się na prawdziwą ucztę piłkarską (a tak jak przypuszczałem przed meczem, najsłabszym elementem tego widowiska był marny sędzia Frankowski). Górnik udowodnił, że nawet z tak silną drużyną jak Jagiellonia potrafi nie tylko walczyć jak równy z równym, ale również wygrać. Wielkie gratulacje dla trenera Gasparika i drużyny! Jasne, było trochę mankamentów w grze Trójkolorowych, ale nie ma nawet sensu o tym wspominać, wszak zwycięzców się nie sądzi. Wracamy na pozycję lidera Ekstraklasy! ?

Brawo

,❤️komentarz zbędny

Brawo Brawo Górnik fotel lidera i 3 punkty zwycięstwo na szczycie z Jagiellonią jesteście wielcy

Przepraszam, że się zapytam, ale naprawdę cieszy Cię zwycięstwo po druku sędziego Frankowskiego? Górnik był lepszym zespołem w meczu, ale powinien mieć dwie czerwone kartki. Pierwsza Josemy po faulu na Rallisie + drugą za łokieć Podolskiego.

Łokieć to bardziej na żółtą, co do Josemy to pytanie, czy położenie dłoni na koszulkę rywala traktujemy jako faul – nie było widać żadnego ciągnięcia czy trzymania, więc uznano, że Rallis próbuje wymusić faul, czując kontakt. Tak czy inaczej sędzia zbierze bęcki za tę decyzję.

Zgadzam się. A to jak został kumpnięty Janicki to o tym nikt nie mówi co?

Chcesz się bawić na wymienianie wałków przez, które przegrywaliśmy? Za łokieć czerwona… natomiast Patrick może się turlać po murawie. Jakby sędzia odgwizdał faul Josemy to by się skompromitował. Wiele innych i podobnych fauli puszczał.
To tak dla przypomnienia:
Karne w Kielcach
Brak karnego w meczu z Widzewem
Brak czerwonej kartki dla piłkarza Piasta
Karny dla Lechii
Hellebrand lata po boisku od pierwszej kolejki, wchodzą w niego brutalnymi wślizgami.
Dzisiaj Imaz nie dostał żółtej kartki po odkopaniu piłki po gwizdku, ciemnoskóry piłkarz z Jagi wleciał z bara w Naszego piłkarza podczas przerwy w grze.

Mecze wygrywają gole nie kartki.

Do ostrej gry dopuścił sędzia który nie panował nad sytuacją a jeżeli wymieniasz te faule to wymień faule na Hellebrandzie czy na Lisecie i na Khlanie przy linii bocznej to gdzie kartki.

Nie było żadnego druku Frankowskiego na korzyść Górnika, polecam dokładnie zobaczyć powtórkę z 72 minuty, to Rallis ciągnął Josemę za koszulkę i chciał wymusić faul!

Brawo! Brawo! Brawo!!!!

Świetny mecz,z kontrowersjami ,Frankowski popełnił sporo błędów,ale w obie strony. Górnik jednak lepszy i zasłużenie wygrał. Komentatorzy z canal + dramatycznie słabi i stronniczy ,przebili nawet Baszczyńskiego a to coś znaczy.

Dodam, że nie było żadnego druku Frankowskiego na korzyść Górnika, co potwierdza dokładne obejrzenie powtórki z 72 minuty, kiedy to to Rallis ciągnął Josemę za koszulkę w momencie upadku i chciał przez to wymusić faul!

REWELACJA Brawo piłkarze brawo trener brawo kibice

No cóż – kurwa jaki fart. Żeby było równo to Frankowski po okradnięciu Jagi z wyrzucenia Josemy (żółtą szczerze myślę że jeszcze by wybronił, ale fakt, że nie podyktował niczego to jednak trochę żart) okradł nas z karnego po ręce Wdowika przy strzale Sowa w następnej akcji. Powiedzmy że w błędach 1:1

Poza kontrowersjami sedziowskimi – śmierdziało w tym meczu naszym klasycznym syndromem nieskuteczności – trzeba sprawdzić czy grali Ousmane z Maksymem czy może jednak Ismaheel i Furukawa w przebraniach bo Chłań powinien mieć co najmniej gola, a Sow – cóż strzał celny? Na szczęście obrona – poza sytuacją z Rallisem – wyglądała bardzo dobrze, a na koniec Pozo podarował nam zwycięstwo. Mecz przepchnięty jednak przepychać trzeba umieć – zwłaszcza kiedy Cracovia i Korona przegrywają, a Lech gra z Legią.

No i na koniec to o czym piszę zawsze – kończymy serię Raków – Widzew – Cracovia – Legia – Korona – Jagiellonia i kończymy ją niepokonani z 11 punktami na 15 możliwych. Tak walczy się o puchary Brawo. Teraz tylko wystrzegac się luzu z arką – swoją drogą trener robi bardzo mało zmian, przy dwóch meczach w tygodniu może być groźnie.

Hm… Jaką serię?
Przytaczając 6 meczów – do zdobycia maks. było 18 pkt. Górnik w tych meczach zdobył 14 pkt… Niepokonany.

Fakt, spieprzyłem matematykę, oczywiście prawidłowo policzyłeś. A serię zwyczajnie trudnych meczy z zespołami z czołówki/ambicjami na czołówkę

Mała uwaga! Jak zobaczysz dokładnie powtórkę z 72 minuty, kiedy to było starcie Josemy z Rallisem to okaże się, iż to piłkarz Jagiellonii ciągnął za koszulkę Josemę w momencie upadku! Więc jak dla mnie było to bardziej wymuszenie faulu gracza Jagi aniżeli czerwona kartka dla Josemy.

Ręka Wdowika po strzale Sowa.Idz do dobrego okulisty jeżeli nie odróżniasz ręki,od uda.I żebyś mi tu nie jechał jak redaktorek lug , obejrzyj sobie klatka po klatce.Frankowski ogólne albo zgłupiał w tym meczu,albo należało go sprawdzić alkomatem przed zawodami buhaha,a lukas albo niech sobie da spokój z graniem,albo niech bierze przykład z Grosickiego.

Sędzia oszukał Jagiellonię widać było Słabe tak się poniżyć jako Sędzia Dramat .Nie byłem fanem ani jednej drużyny ani drugiej ..

Masz rację nie podyktował 11 dla Górnika po ręce Jagi. Już byłoby wtedy po meczu.

Zobacz proszę dokładnie powtórkę tej sytuacji z 72 minuty, okaże się, iż to piłkarz Jagiellonii – Rallis ciągnął za koszulkę Josemę w momencie upadku! Nawet jak był on lekko pchnięty przez Josemę to ciągnięcie za koszulkę Josemy oznacza, że w tej sytuacji piłkarz Jagi także popełnił faul!

Chwilo trwaj. Oby tabela została w takim kształcie już do końca sezonu. Brawo Drużyna!!!

Taktycznie jesteśmy w Europie! Jednak bez rasowego napastnika marnujemy w ch sytuacji! Odszczekuję to , że mówiłem po zatrudnieniu Gasparika , że to daremny defensywny trener! Jednak chłop ma wiedzę i się rozwija! Brawo trener i drużyna za walkę!

To po co takie rzeczy mówiłeś ? Nie mogłeś poczekać aż zobaczymy efekty pracy Gasparika i sztabu ? Mężczyźni kierują się logiką a nie emocjami

A kaj Jasiu od Urbanów? ???

Coś ci się pier,,,w głowie! Urban jest trenerem reprezentacji! Nie wiem kto to Jasiu ale wiem , że Urban Jan to bardzo dobry trener i była gwiazda Górnika! A taki mamlas jak ty nie powinien zabierać głosu na jego temat!

100% racja?

No właśnie mamlaśe, trener reprezentacji powinien być na takim meczu, nie uważasz oszołomku ?

Wytrzezwiej

Po czemu ? Nie widziołech go na tak prestiżowym meczu, a powinien być….
?

Nie było go bo mówił , że jak ta menda Ruda Śl. będzie na meczu to on nie idzie bo nie lubi patafianów na trybunach!

Ruda Śląska- to najbardziej zagorzały odłam Torcidy, a w czym ci przeszkadza, że zwróciłem uwagę na brak Urbana w Zabrzu- jako trenera Polski- w tak istotnym meczu w tej rundzie na Roosevelta ? Uważam, że powinien być obecny.
Ciesz się z innymi z pozycji Górnika, a nie wypisuj bzdur.

Piękny jo tyż je z Rudy. A na szpilu był Urban i Brzęczek!

Ty nie pij tyle. Ja wiem co to Ruda Sl. i jacy są tam kibice. Piszę centralnie do ciebie bo piszesz pierdoły na temat Urbana. I jesteś zagorzały ale 4O procentowy filozof co pierdoli od rzeczy żeby dziubać Urbana!

Nie sądziłem że kiedykolwiek to napisze… w pucharach w Gdyni mieszałbym składem… żeby nie zajechać pierwszej 11. Trener, piłkarze, kibice…. czapki z głów przed Wami

Skandal to za mało powiedziane!

Piszesz o nie podyktowaniu 11 dla Górnika za rękę w polu karnym Jagi?

Widzę że zatkało większość znaffców. Brakuje tylko komentarza że następny mecz pokaże prawdę czy Górnik gra o puchary czy o utrzymanie.

Tych sprawdzianów było już duzo. Dziś padła Jaga po 18 meczach bez porażki, więc śmiało z dumą można powiedzieć, że obecnie Górnik to najlepsza drużyna w tym kraju na ten moment.

Miodzio na serce jak patrzy się na tabelę oby tak było do końca sezonu.

Serce sie raduje ….

Wygrana , cieszą 3 pkt jednak wygrana na farcie , nie rozumia tego że Josema nawet żółtej nie dostał w tej sytuacji z Rallisem,.Gdyby tako sytuacja miała miejsce w naszą stronę , Frankowskiego by chyba zjedli kibice , z Zabrza by nie wyjechol cały …

Nerwy do końca ale to był naprawdę bardzo, bardzo, dobry mecz w naszym wykonaniu A co do faulu i czerwonej kartki? To na tej powtórce widać że napastnik ciągnął za koszulkę Joseme też, sytuacja stykowa, ciekawe. Co nie zmienia faktu że myśmy dzisiaj byli lepszą drużyną i zasłużenie wygraliśmy. Po tym zwycięstwie można mówić że powinniśmy grać o coś więcej, teraz nie powinniśmy się bać o tym mówić bo ten mecz to pokazał, że jesteśmy w stanie wywalczyć coś naprawdę pięknego w tym sezonie.

Tak tylko na marginesie w spawie Josemy , miałem sposobność to zobaczyć nie kamery meczowej i wyglądało to tak że faktycznie Josemy został ściągnięty do parteru przez Ralliea kto on sprekurowal swój upadek , kartka dla Podolskiego co najwyżej żółta za zbytnio duży impent

Brawo za wygraną, Jaga w zasadzie poza bramką nie stworzyła sobie żadnych groźnych sytuacji, co widać też w statystykach pomeczowych.
Co do sytuacji z Josemą to naprawdę śmieszne są niektóre komentarze. Sędzia gwiżdże przeciwko Górnikowi – źle, sędzia jest przychylny Górnikowi – też źle 😉 Tak czy owak sytuacja miała miejsce przed polem karnym, a patrząc przez pryzmat całego meczu, Jaga nawet grając w przewadze od 70 minuty raczej by tego meczu nie wygrała

100% racji. Pozdr.

Bałem się trochę tego szpilu, bo Jaga jest bardzo dobrym zespołem, ale czapki z głów dla trenera i piłkarzy. Po raz kolejny to dowieźli, zagrali dobrze taktycznie i z poświęceniem. Bardzo ważne 3 pkt i po raz kolejny fotel lidera. Coś pięknego!! Martwi jedynie trochę kolejny niepotrzebny atak Poldiego. W końcu osłabi drużynę przez takie zachowanie, ale nie ma co się rozczulać.
Piękny wieczór, piękny wynik i co najważniejsze piękny obrazek w tabeli. Chwilo trwaj ? jadymy durś!

Bo Poldi jest impulsywnym gościem, przeciwnik o tym wie i wciąż prowokuje. Zaś dziennikarze nie zwracają uwagę na prowokatorów lecz na nerwową reakcję Lukasa. Książkowy tego przykładem było spięcie po meczu z Piastem gdy to kurczaki wykazały się agresją ale to właśnie Lukasa gryzipiórki chcieli obaczyć odpowiedzialnością za całe zajście.

Mecz przeekręcony. Sędzia przpraszal

Z czego przekręcony? Goście mogli liczyć maksimum na remis. warszafskie pseudo dziennikarstwo dostało sraczki.

Przekręcony? Chyba w żartach! Zobacz proszę w zwolnionym tempie na powtórkę sytuacji z 72 minuty, kiedy to Rallis ewidentnie ciągnął Josemę za koszulkę w momencie upadku! Gzie tutaj można mówić o przekręceniu meczu?

Jak bajka, jak dlugo ten piękny sen będzie trwał ? Brawo Górnicy ?

Chwilo trwaj wiecznie , wiara ,wiara jest w nas…… , bardzo podobał mi sie Liseth chlop naprawdę potrafi grać tyłem dla mnie klasa ile pracy wykonuje- brawo , czerwona kartka ewidentną myślę że babol sezonu bez dwóch zdań, czy to teraz ważne to ile razy Górnik został skrzywdzony nikt tego dziś nie pamięta, choćby przez Marciniaka w ostatniej kolejce karny i gol …. suma strat i zysków równa się zerooooo !!!!

Zdajecie sobie sprawę, że właśnie warszafka zaczęła swoje gierki. Zoboczycie chnet szpile piątki, poniedziałki, programy w tv ze szczególnym naciskiem na Górnika jego taktyka itp. To samo działo się za trenera Brosza. GRATULUJA CHOPY,WKURWILISCIE TO CIULSTWO Z mazowieckiego !

Tak jeszcze niedawno wygrywały Legia i Raków.Teraz Górnik dołączył do tego syfu.Był fajną drużyną.BYŁ!

Ale jak legia na takich błędach korzystała to była cisza. Nikt zawieszenia sędziów się nie domagał

Dobrze to wygląda, teraz decydujące będzie zimowe okienko, jeśli nie odjedą Sow i Hellebrand to może być ciekawie na koniec sezonu. A co się dzieje z Massimo?

A gdzie okrzyki Milik OUT? acha sory przecież wygraliśmy a to piszą tylko po przegranych meczach… słabo…

Właśnie po wygranych nie ma komentarzy tych co pisali że ino oni są prawdziwymi kibicami Górnika ?

Odnośnie wszystkich płaczków o kontrowersje. Jeśli taką piłkę chcecie to proszę. Josema położył rękę na zawodniku, który trzyma go za koszulkę. Czy taki faul byłby odgwizdany gdzieś na środku boiska? Nie bo obydwoje się trzymają. Po za tym sędzia pozwalał na podobne przewinienia i walkę. Niby czerwonej kartki dla Podolskiego nie komentuje, za łokieć czerwona… ja się pytam gdzie kartki po brutalnych wślizgach np w Hellebranda?? I to nie tylko w tym meczu tylko ogólnie w całym sezonie. Weszło zrobiło już chyba 4 artykuły, że Jaga przekręcona. Wymówki, wymówki. Jagiellonia w drugiej połowie mało zrobiła, bo mało mogła. Przypomnę kontrowersyjne sytuacje z ostatnich lat ( napewno nie wszystkie )
Czerwona dla Janickiego z Lechem
Karny dla Lechii w lipcu
Brak czerwonej kartki dla piłkarza Piasta
Karne w Kielcach
Anulowany gol Nowaka z Rakowem sprzed 3 lat
Spalony, którego nie było w Pucharze z Radomiakiem
Rzut karny dla Lecha w zeszłym sezonie
Brak karnego z Widzewem, w tym sezonie
To tak na szybko, więcej napewno by się znalazło.
Mnie to nie obchodzi w jakich okolicznościach to zwycięstwo. Górnik był lepszy I tyle. Boli? Ma boleć! Lidera mamy!

Można jeszcze dorzucić mecz w Białymstoku z 2023 przy stanie 2-1 dla Jagiellonii 43 minuta niesłuszna czerwona kartka dla Lukoszka sędziował Kwiatkowski na varze Marciniak który nawet tej sytuacji nie analizował ostatecznie porażka 1-4