Górnik Zabrze – Hajduk Split 3:2. Festiwal bramek w meczu przyjaźni

Kaszpir  -  24 marca 2018 21:47
8669

Górnik Zabrze pokonał zespół Hajduka 3:2. Bramki dla “Trójkolorowych” zdobyli, Łukasz Wolsztyński, Igor Angulo oraz Daniel Liszka. Dla gości ze Splitu trafiali, Gyurcso oraz Kovacević.

W składzie na towarzyski mecz z Hajdukiem Marcin Brosz desygnował do gry kilku zawodników zazwyczaj mniej grających w lidze. Na boisku od pierwszych minut oglądaliśmy więc m. in. Wojciecha Pawłowskiego w bramce, Daniela Liszkę czy Adriana Gryszkiewicza. Na ławce zasiadł syn byłego piłkarza Górnika Jacka – Przemysław Wiśniewski.

Mecz Górnika z Hajdukiem rozpoczął się przy znakomitej atmosferze na trybunach. Dłużej świetnym dopingiem byli chyba zachwyceni zabrzańscy piłkarze, ponieważ już w czwartej minucie dali się zaskoczyć. Chorwaci wykonywali rzut wolny z okolic naszej szesnastki i precyzyjne uderzenie byłego gracza Pogoni Szczecin, Adama Gyurcso, znalazło drogę do naszej bramki. Górnicy dosyć szybko się otrząsnęli i już po kwadransie mieliśmy remis. Daniel Liszka przeprowadził akcję lewą stroną, dośrodkował futbolówkę w pole karne Hajduka, tam przejął ją Bartłomiej Olszewski. Pomocnik zabrzan posłał piłkę w kierunku linii bramkowej, a tam Łukasz Wolsztyński piętką skierował ją – między nogami Grbića – do siatki.

Mecz dalej przebiegał raczej z lekką przewagą gości, którzy dokładnie operowali futbolówką i to oni byli bliżej zdobycia kolejnej bramki. Stało się jednak inaczej. Liszka odzyskał piłkę na połowie rywali, zagrał ją do Wolsztyńskiego, który z kolei błyskawicznie wypuścił w bój Angulo. Najlepszy snajper Górnika pognał sam w kierunku bramki Hajduka, przełamując tegoroczną niemoc, trafił do bramki rywala. Hajduk zdołał jeszcze przed przerwą odpowiedzieć. Trochę bilarda pod bramką Pawłowskiego, piłka ostatecznie trafia pod nogi Kovacevića, a ten  nie ma problemów z najbliższej odległości wpakować ją do siatki. 

Po przerwie gra toczyła się głównie w środku pola, ale tempo rozgrywania piłki było szybkie i mogło się podobać. Po niespełna godzinie Górnik strzelił trzeciego gola. Dobrze dysponowany tego dnia Liszka pokonał Grbića i zaliczył – obok dwóch asyst drugiego stopnia – premierowe trafienie dla Górnika. W końcówce drugą żółtą kartkę otrzymał Suarez i “Trójkolorowi” mecz kończyli w dziesiątkę. Spotkanie mogło podobać się kibicom bo sporo było szybkich i składnych akcji. Obaj bramkarze kilkukrotnie musieli popisywać się swoimi umiejętnościami.

Niewątpliwie równorzędnie piękne widowisko toczyło się na trybunach. Pełne trybuny, nieustanny doping z obu stron, oprawy i pirotechnika zrobiły z meczu sparingowego piękny spektakl.

Górnik Zabrze – Hajduk Split 3:2 (2:2)

0:1 – Gyurcso 4′
1:1 – Ł. Wolsztyński 15′
2:1 – Angulo 33′
2:2 – Kovacević 39′
3:2 – Liszka 58′

Górnik: Pawłowski – Wolniewicz, Suarez, Koj (Wiśniewski 46′), Gryszkiewicz, Olszewski (Smuga 46″), Matuszek, Kamiński (Hajda 71′), Liszka, Ł. Wolsztyński (Grendel 85′), Angulo (Bartczuk 73′)
Rezerwowi: Szymański – Wiśniewski, Grendel, Hajda, Bartczuk, Smuga
Trener: Marcin Brosz

Hajduk: Grbić – Lopez, Bosanić, Gyurcso (Blagaić 80′), Radosević, Juranović, Kozulj, Ticinowić, Filip (Fomitschow 70′), Gentsoglou, Kovacević (Sego 62′)
Rezerwowi: Matijas – Sego, Cektas, Blagaić, Said, Fomitschow
Trener: Żelijko Kopić

Widzów: 21 369

Żółta kartka: Suarez
Czerwona kartka: Suarez (druga żółta 82′)

Sędzia: Daniel Stafański
Asystenci: Karolina Bojar, Bartłomiej Lekki
Sędzia techniczny: Aneta Kowalska

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl