Górnik Zabrze - Hajduk Split 3:2. Festiwal bramek w meczu przyjaźni

0
10884

Górnik Zabrze pokonał zespół Hajduka 3:2. Bramki dla "Trójkolorowych" zdobyli, Łukasz Wolsztyński, Igor Angulo oraz Daniel Liszka. Dla gości ze Splitu trafiali, Gyurcso oraz Kovacević.

W składzie na towarzyski mecz z Hajdukiem Marcin Brosz desygnował do gry kilku zawodników zazwyczaj mniej grających w lidze. Na boisku od pierwszych minut oglądaliśmy więc m. in. Wojciecha Pawłowskiego w bramce, Daniela Liszkę czy Adriana Gryszkiewicza. Na ławce zasiadł syn byłego piłkarza Górnika Jacka - Przemysław Wiśniewski.

Mecz Górnika z Hajdukiem rozpoczął się przy znakomitej atmosferze na trybunach. Dłużej świetnym dopingiem byli chyba zachwyceni zabrzańscy piłkarze, ponieważ już w czwartej minucie dali się zaskoczyć. Chorwaci wykonywali rzut wolny z okolic naszej szesnastki i precyzyjne uderzenie byłego gracza Pogoni Szczecin, Adama Gyurcso, znalazło drogę do naszej bramki. Górnicy dosyć szybko się otrząsnęli i już po kwadransie mieliśmy remis. Daniel Liszka przeprowadził akcję lewą stroną, dośrodkował futbolówkę w pole karne Hajduka, tam przejął ją Bartłomiej Olszewski. Pomocnik zabrzan posłał piłkę w kierunku linii bramkowej, a tam Łukasz Wolsztyński piętką skierował ją - między nogami Grbića - do siatki.

Mecz dalej przebiegał raczej z lekką przewagą gości, którzy dokładnie operowali futbolówką i to oni byli bliżej zdobycia kolejnej bramki. Stało się jednak inaczej. Liszka odzyskał piłkę na połowie rywali, zagrał ją do Wolsztyńskiego, który z kolei błyskawicznie wypuścił w bój Angulo. Najlepszy snajper Górnika pognał sam w kierunku bramki Hajduka, przełamując tegoroczną niemoc, trafił do bramki rywala. Hajduk zdołał jeszcze przed przerwą odpowiedzieć. Trochę bilarda pod bramką Pawłowskiego, piłka ostatecznie trafia pod nogi Kovacevića, a ten  nie ma problemów z najbliższej odległości wpakować ją do siatki. 

Po przerwie gra toczyła się głównie w środku pola, ale tempo rozgrywania piłki było szybkie i mogło się podobać. Po niespełna godzinie Górnik strzelił trzeciego gola. Dobrze dysponowany tego dnia Liszka pokonał Grbića i zaliczył - obok dwóch asyst drugiego stopnia - premierowe trafienie dla Górnika. W końcówce drugą żółtą kartkę otrzymał Suarez i "Trójkolorowi" mecz kończyli w dziesiątkę. Spotkanie mogło podobać się kibicom bo sporo było szybkich i składnych akcji. Obaj bramkarze kilkukrotnie musieli popisywać się swoimi umiejętnościami.

Niewątpliwie równorzędnie piękne widowisko toczyło się na trybunach. Pełne trybuny, nieustanny doping z obu stron, oprawy i pirotechnika zrobiły z meczu sparingowego piękny spektakl.

Górnik Zabrze - Hajduk Split 3:2 (2:2)

0:1 - Gyurcso 4'
1:1 - Ł. Wolsztyński 15'
2:1 - Angulo 33'
2:2 - Kovacević 39'
3:2 - Liszka 58'

Górnik: Pawłowski - Wolniewicz, Suarez, Koj (Wiśniewski 46'), Gryszkiewicz, Olszewski (Smuga 46"), Matuszek, Kamiński (Hajda 71'), Liszka, Ł. Wolsztyński (Grendel 85'), Angulo (Bartczuk 73')
Rezerwowi: Szymański - Wiśniewski, Grendel, Hajda, Bartczuk, Smuga
Trener: Marcin Brosz

Hajduk: Grbić - Lopez, Bosanić, Gyurcso (Blagaić 80'), Radosević, Juranović, Kozulj, Ticinowić, Filip (Fomitschow 70'), Gentsoglou, Kovacević (Sego 62')
Rezerwowi: Matijas - Sego, Cektas, Blagaić, Said, Fomitschow
Trener: Żelijko Kopić

Widzów: 21 369

Żółta kartka: Suarez
Czerwona kartka: Suarez (druga żółta 82')

Sędzia: Daniel Stafański
Asystenci: Karolina Bojar, Bartłomiej Lekki
Sędzia techniczny: Aneta Kowalska

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze