Trener GKS Katowice dumny z postawy swojego zespołu w meczu z Górnikiem Zabrze. "Zwycięstwo na Roosevelta to wielka sprawa"

5
2167

GKS Katowice w dwóch meczach wyjazdowych tego sezonu - w Krakowie i Lublinie - doznał porażek. Przed Śląskim Klasykiem z Górnikiem Zabrze drużyna z Nowej Bukowej także nie była faworytem, a mimo to przełamała trwającą 23 lata niemoc przy Roosevelta. 

11 maja 2003 roku po raz ostatni GKS Katowice wywiózł komplet punktów z Zabrza. Sezon 2002/2003 był dla katowickiej drużyny ostatnim, w którym zespół prowadzony przez trenera Jana Żurka wywalczył awans do gry w Pucharze UEFA, ostatecznie zajmując trzecie miejsce w tabeli ówczesnej I ligi, która była odpowiednikiem dzisiejszej PKO BP Ekstraklasy.

W niedzielny wieczór historia zatoczyła koła i GieKSa wygrała na Roosevelta po ponad 23 latach przerwy. W dwóch poprzednich sezonach Górnik odprawiał GKS z kwitkiem, triumfując pewnie po 3:0. - Nigdy nie miałem żadnych kompleksów. Każda porażka budzi niepokój, ale trzeba do tego podchodzić z czasem i z pełnym szacunkiem. Zawsze wiedziałem, że wyciągnę wnioski i w końcu nadejdzie moment wygranej na tym wyjątkowo trudnym terenie, jakim jest Zabrze - mówi Rafał Górak, trener katowickiej drużyny.

- Dzisiaj zwyciężyliśmy i to jest najważniejsze. Wszystko, co robimy, robimy dla GKS-u Katowice. Może brzmi to nieco górnolotnie, ale taka jest prawda - stale się uczymy i analizujemy błędy. Zwycięstwo na Roosevelta to wielka sprawa. I tyle w tym temacie - dodaje opiekun GieKSy. 

Szkoleniowiec Katowiczan odniósł się do słabszej formy swojej drużyny w meczach wyjazdowych. - To kwestia naszej pracy, cierpliwości i zrozumienia pewnych procesów. Niekiedy remis też jest przecież ważnym wynikiem, a gdy pojawiają się porażki - historie bywają różne. Co zrobić? Trzeba po prostu dalej pracować. Dla nas to kolejny bardzo dobry impuls. Skoro wygrywamy na Górniku, to znaczy, że jesteśmy w stanie wygrać wszędzie i z takim nastawieniem będziemy wychodzić na boisko - zapewnia Górak. 

- Do każdego kolejnego meczu podejdziemy tak jak dzisiaj: przyjeżdżamy z jasnym celem i chcemy zwyciężyć. A balans? Balans w końcu się pojawi, bo przecież na tym polega sport - puentuje trener drużyny z Nowej Bukowej. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

5 komentarzy

A ja jestem dumny z postawy Prekopa

No fajnie, ale im mniej tych artykułów jak to rywale są zadowoleni po naszej porażce, tym lepiej

No cóż, sędzia bardzo ich wspomógł, zapomniał dodać.

Nie przesadzaj,co ma sędzia do tej porażki? Nie sędziował znowu tak źle, przyczyną porażki są źle zmiany

Nie wyrzucił Jędrycha z boiska, po ewidentnym faulu na czerwoną kartkę. Jeżeli choćby dał żółtą to przy faulu na karnego miałby drugą żółtą i w sumie czerwoną. Wiadomo że Przybyły nas nie lubią z wiadomych powodów. Sędziował pod GKS.