Brakuje nam zwykłego boiskowego szczęścia

Kibic  -  6 października 2018 20:19
3344

Górnik strzelił dwie bramki, ale to nie wystarczyło do odniesienia zwycięstwa. Zabrzanie wciąż nie potrafią zagrać na tzw. zero z tyłu. Kto jak, kto, ale Tomasz Loska może o tym najwięcej powiedzieć. I choć sam czuje się pewnie, to uważa, że jemu, jak i całej drużynie nie zawsze pomaga boiskowe szczęście.

Byliście blisko wygranej z Lechem, ale poznaniacy zdołali odrobić straty. Opisz z Twojej perspektywy stracone bramki.

– Pierwsza bramka to bardzo trudna sytuacja, piłka idealnie zagrana przez Tibę, Gytkjær nabiegał na krótki słupek, zrobił ruch do piłki, nie wiem, czy nie trafił, czy jego postawa była celowa, a może nie doszedł do futbolówki, ale jego zachowanie mnie zwiodło, gdyż nie można było spodziewać się tutaj niczego innego niż oddania strzału na krótki słupek. Później była to już na tyle krótka odległość, że nie zdążyłem nawet zareagować.

Do momentu, w którym Lech zdobył kontaktowego gola, w tyłach stanowiliście monolit, po straconej bramce wszystko się posypało. 

– Wydaje mi się, że w obronie gramy coraz lepiej, tak też to wygląda, ale brakuje nam takiego zwykłego boiskowego szczęścia. W zeszłym roku wszystko nam wychodziło, a w aktualnym sezonie, ja na przykład czuję się w mega dobrej formie, bardzo pewnie, a gdzieś brakuje mi tego szczęścia.

Po strzale Szymona złapałeś się za głowę, nie tylko Ty?

– No tak, to strzał na poziomie stadionów świata. Żurek wniósł dzisiaj bardzo dużo do drużyny, on napędzał tę grę ofensywnie. Dzisiaj strzeliliśmy dwie bramki, co nie zdarzyło się już od dawna. Szymon daje bardzo dużą jakość w grze ofensywnej, a brama z mojej perspektywy wyglądała niesamowicie.

Myślisz, że przerwa na reprezentację pomoże zespołowi?

– Tak na pewno w Zabrzu będzie to czas ciężkiej pracy, ale my również w kadrze nie będziemy się obijać, wcale nie jest tam tak łatwo. Cały czas trenujemy, chcemy ciągle się rozwijać, podnosić swoje kwalifikacje. Zarówno tutaj, jak i tam każdy z nas będzie przykładał się do każdego treningu.

Na zgrupowaniu kadry ponownie spotkasz się z piłkarzami Lecha?

– Faktycznie, zawodnicy z Lecha w trójkę jadą na zgrupowanie kadry, także w poniedziałek ponownie się zobaczymy.

Gdzie odbywa się zgrupowanie?

– W Grodzisku Wielkopolskim. Zazwyczaj zgrupowanie odbywa się w tym miejscu, ponieważ mamy tam bardzo fajne warunki. W Grodzisku możemy spokojnie popracować, trenując na dobrym boisku, dobre jest też jedzenie, więc jest ok.

Jedziecie na zgrupowanie w silnej grupie.

– No tak, jedziemy w czwórkę. Jest to silna grupa i możemy powiedzieć, że kadra U21 stoi Górnikiem, z czego możemy się cieszyć, oby trwało to jak najdłużej, byśmy mieli okazję wspólnie osiągnąć jakiś znaczący sukces.

Pozostając przy zgrupowaniu kadry. Kluczowy mecz z Duńczykami – rozmawiacie już o nim?

– Nie rozmawialiśmy jeszcze na ten temat, ale będziemy chcieli ten mecz wygrać i damy z siebie wszystko, ponieważ to spotkanie jest dla nas szansą na wyjście z grupy z pierwszego miejsca. Z pewnością jest to dla nas najważniejszy mecz podczas tych eliminacji.

A jak oceniasz swoje szanse, jako bramkarz?

– Jesteśmy w trójkę – ja, Bartek Drągowski i Kamil Grabara. Ostatnio grał Kamil Grabara, wygraliśmy z Finlandią 3:1 i myślę, że nadal Kamil pozostanie w bramce, ale to się okaże na zgrupowaniu.

Ślązacy rządzą w bramce.

– No tak, jest Grabarka, co prawda jeden z Ruchu drugi z Górnika, ale kolegów się nie wybiera, jako człowiek jest w porządku i to jest najważniejsze.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl