Bohater Górnika II Zabrze po awansie do półfinału POLTENT Pucharu Polski: Cały zespół zapracował na ten awans

0
4671

Dominik Skiba był jednym z bohaterów ćwierćfinału POLTENT Pucharu Polski Skra Częstochowa - Górnik II Zabrze. Młody pomocnik Trójkolorowych pojawił się na placu gry w drugiej połowie i dołożył dwie kluczowe cegiełki do awansu rezerw zabrzańskiej drużyny do półfinału rozgrywek o puchar kraju na szczeblu województwa śląskiego.

19-latek najpierw zaliczył asystę, a potem strzelił bramkę, która przypieczętowała zwycięstwo drużyny trenera Seweryna Gancarczyka. Ostatecznie górniczy zespół triumfował 3:1.

Górnik długo bił dzisiaj głową w mur, ale to Twoje pojawienie się na boisku zadecydowało o tym, że udało się ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na waszą korzyść.

- Cieszę się, że pomogłem drużynie, bo to jest dla mnie najważniejsze. Trzeba jednak przyznać, że wszyscy bardzo się starali, a "Waluś" strzelił ważną bramkę. Cały zespół zapracował na ten awans i na to, żeby zdobyć dziś trzy gole.

Co trener powiedział wam w przerwie? Pierwsza połowa była dość wyrównana, ale po zmianie stron gra Górnika wyglądała już zdecydowanie lepiej. Tak naprawdę kreowaliście sytuację za sytuacją, z których zresztą wiele zmarnowaliście.

- Nie wiem dokładnie, co trener powiedział w szatni, bo byłem w trakcie rozgrzewki, ale na pewno odpowiednio wstrząsnął chłopakami. Uważam, że pierwsza połowa wcale nie była w naszym wykonaniu zła, brakowało nam tylko skuteczności i szkoleniowiec z pewnością zwrócił na to uwagę. Po wyjściu na drugą część spotkania widać było, że drużyna naprawdę szukała swoich sytuacji i była dużo bardziej konkretna pod bramką rywala.

Czy to, co wydarzyło się w sobotę na Stadionie Narodowym, w jakiś sposób dodatkowo was zmobilizowało? Jesteście już tylko dwa kroki od awansu do głównej drabinki Pucharu Polski.

- Zdecydowanie tak. Wielu z nas było tam na trybunach i to oglądało. W szatni, pół żartem, pół serio, powtarzamy, że w przyszłym roku też chcemy pojechać na Narodowy. Walczymy o to i na pewno nie odpuścimy tych rozgrywek.

Ten swoisty dwumecz ze Skrą przypomina trochę drogę pierwszej drużyny w Pucharze Polski jesienią, kiedy grali dwukrotnie z Lechią i Arką. Czy z perspektywy piłkarza łatwo jest przygotować się do dwóch meczów z rzędu przeciwko temu samemu rywalowi?

- Spotykam się z taką sytuacją nie po raz pierwszy i uważam, że to bardzo ciekawe doświadczenie. Po tym spotkaniu my możemy dokładnie przeanalizować ich grę, a oni naszą. Dzięki temu w sobotę czeka nas z pewnością zupełnie inne starcie.

Czy ty również jesteś jednym z dzisiejszych maturzystów?

- Nie, ja zdałem maturę rok temu, więc na szczęście mam to już za sobą. Koledzy z drużyny jednak nie narzekają, więc wydaje mi się, że poszło im dobrze.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze