Bicie głową w mur z Lubina. Jak Trójkolorowi wypadli w meczu z Zagłębiem?

0
794

Górnik dobrze rozpoczął mecz z Zagłębiem w Zabrzu, ale nie potrafił przebić się przez gęste zasieki obronne Miedziowych. Leszek Ojrzyński po raz kolejny znalazł sposób na Trójkolorowych, skutecznie wybijając kluczowe argumenty drużyny z Roosevelta 81 - kontry, szybki atak i kreatywny środek pomocy. Jak wypadli poszczególni zawodnicy w tym starciu?

Marcel Łubik (6.15) - Ciężko winić Marcela za stracone bramki przeciwko Miedziowym. Przy strzale Kolana nie mógł zobaczyć mknącej futbolówki, która przeleciała w gąszczu nóg zawodników w polu karnym. Podobnie przy drugiej bramce - Szabo mógł spojrzeć Łubikowi w oczy i z zimną krwią wpakować piłkę do siatki nie dając mu największych szans. Prócz tego pewnie chwytał wszystko co leciało w pole karne, czy były to strzały czy dośrodkowania. Jeden minus, to słaba skuteczność dalekich podań, bo ledwie 2 z 10 były udane.

Michal Sacek (6.86) - W pierwszej połowie, której niestety nie mógł dokończyć ze względów zdrowotnych, był to najlepiej wyglądający zawodnik w barwach Trójkolorowych. Doskonale zabezpieczał prawą flankę dając się tylko raz przedryblować Radwańskiemu, podawał bezbłędnie i starał się rozbijać szyki rywali szybkim wprowadzeniem futbolówki w tercję obronną Miedziowych.

Rafał Janicki (5.14) - Przez większość spotkania kasował zapędy Kosidisa, to głównie on wybijał piłki wstrzeliwane w pole karne po stałych fragmentach gry i w razie potrzeby wychodził wysoko do atakujących pomocników. Raz "wrzucił na konia" Łubika, któremu niedokładnie podał piłkę ze środka boiska, przy drugiej bramce spóźnił się z powrotem, cała formacja defensywna się rozjechała i poskutkowało to Szabo stającym sam na sam z bramkarzem.

Paweł Bochniewicz (5.29) - Dobrze spisywał się w destrukcji, sprawnie i celnie rozdzielał podania w ataku pozycyjnym, szybko wychodził z piłką na połowę przeciwnika. Cieniem na jego występie położyła się strata drugiej bramki, przy której musiał bez powodzenia łatać błędy kolegów z obrony. Mógł dać Górnikowi tlen przy świetnie sparowanej przez Buricia bombie zza pola karnego.

Erik Janża (5.29) - Przeciętny występ, skupiony bardziej na zamykaniu swojej flanki w obronie i rozdawaniu krótkich podań. Praktycznie bez prób dośrodkowań, podobnie jak Bochniewicz - "zamieszany" w utratę gola, gdy rozpaczliwie starał się wślizgiem blokować stojącego na piątym metrze Szabo.

Lukas Ambros (6.57) - Stwarzający największe zagrożenie, najwięcej dryblujący i rozrzucający otwierające skrzydła podania. Miał dwie doskonałe okazje - najpierw szybując w powietrzu uderzył głową zbyt lekko by zaskoczyć golkipera przeciwników, potem w końcówce spotkania złamał z piłką do środka i oddał mocny strzał, który minął bramkę Zagłębia.

Patrik Hellebrand (6.43) - W pierwszej części spotkania dobrze pressował, zaliczył kilka ważnych odbiorów. W miarę upływu czasu skupił się głównie na szukaniu przestrzeni podaniami w jedną, to w drugą stronę. Kilkukrotnie szukał sobie miejsca dryblingiem, ale momentalnie został obskakiwany przez kilku przeciwników. Raz był blisko wpisania się na listę strzelców, kiedy uderzył wolejem po stałym fragmencie gry, miał jednak problem ze sforsowaniem skomasowanej obrony Miedziowych.

Jarosław Kubicki (5.86) - Prócz podania na głowę Ambrosa, niewidoczny w ofensywie. Głównie harował w kryciu i ani nie wyróżnił się niczym szczególnym na plus ani na minus.

Yvan Ikia Dimi (5.29) - Zagrał dużo bardziej odpowiedzialnie niż zwykle, czyli nie forsując bezsensownych podań i dryblingów w przestrzenie zajęte przez kilku obrońców, ale także asekurując kolegów na prawej stronie defensywy. Oddał jeden niecelny strzał w kierunku dalszego słupka, udało mu się kilkukrotnie szybko przenieść piłkę na połowę przeciwnika, znalazł nawet Lisetha w polu karnym. To jeden z sensowniejszych występów Dimiego w Górniku, ale wciąż nie dał z siebie tyle, żeby można było wypowiedzieć się na jego temat jednoznacznie pozytywnie.

Maksym Chłań (5.00) - Chyba najsłabszy mecz Ukraińca w tym sezonie. Sporo dryblował, tańczył z piłką, ale jego sprinty nie wnosiły praktycznie nic w ofensywę Trójkolorowych. Maksym zatrzymywał się przed lasem nóg, który wyrastał jak tylko znajdował się w okolicach szesnastki Buricia i to paraliżowało jego poczynania.

Sondre Liseth (5.14) - Miał trzy sytuacje w pierwszej części gry. Najpierw po podaniu Janickiego odwrócił się z obrońcą na plecach i oddał potężny strzał instynktownie obroniony przez bramkarza. Później zamiast uderzyć z pierwszej piłki po byciu obsłużonym przez Dimiego, to próbował przyjmować, czego efektem była piłka tocząca się w ręce Buricia. Na koniec próbował jeszcze przeciąć ciętą piłkę od Janży, ale bezskutecznie. Bezzębny w starciach z Nalepą i Michalskim nie wygrał ani jednego pojedynku powietrznego.


Zmiennicy
Paweł Olkowski (5.57) od 40' za Michala Sacka - Wprowadził trochę ożywienia na prawej flance w drugiej połowie. Olo przeżywa drugą młodość i hasał na prawym skrzydle. Niestety druga bramka może być zapisana częściowo na jego konto. Tuż przed tym jak Sypek znalazł się w polu karnym, Olkowski odpuścił walkę o piłkę, która była decydująca w rozwoju sytuacji.

Ondrej Zmrzly (5.57) od 46' za Yvana Ikię Dimiego - Walczył głównie w pojedynkach powietrznych i udało mu się oddać jeden strzał. Przy bombie Kolana nie zdążył zaasekurować przedpola i skończyło się to utratą pierwszego gola.

Michał Rakoczy (5.29) od 46' za Jarosława Kubickiego - Bardziej ofensywnie nastawiony niż Kubicki, próbował znaleźć się w zagęszczonym środku pola, ale nie miał zbyt wiele miejsca. Próbował grać szybko, otwierając przestrzeń swoimi ruchami, ale nie zdało się to na wiele, dwa jego strzały zablokowała defensywa Zagłębia.

Kamil Lukoszek (NS) od 76' za Erika Janżę - grał zbyt krótko

Lukas Podolski (NS) od 76' za Sondre Lisetha - grał zbyt krótko

Kogut meczu: Lukas Ambros - najjaśniejszy punkt i główny motor napędowy ofensywy. Dryblował, podawał, uderzał, pressował, była nadzieja, że jego nieszablonowość zaskoczy przeciwnika. Zabrakło trochę szczęścia do asysty lub bramki, która podłączyłaby tlen Górnikowi.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy