Andrzej Iwan: Chwała trenerowi za wprowadzanie żółtodziobów do składu

Kaszpir  -  17 listopada 2016 16:03
681

Iwan_Chrobry_1617

Andrzej Iwan regularnie komentuje mecze I ligi dla Polsatu Sport. Były napastnik Górnika przyznaje, że strata “Trójkolorowych” do czołówki jest do odrobienia wiosną. Pod warunkiem, że zawodnicy zachowają dyspozycję mentalną z ostatnich dwóch meczów.

Roosevelta81.pl: Długo czekaliśmy na takie spotkanie, w którym Górnik przekonująco pokona przeciwnika. Jak Pan oceni mecz z Wisłą Puławy?

Andrzej Iwan (były napastnik Górnika): – Mecz oceniam tak jak końcowy wynik, czyli ocena jest wysoka. Dla Górnika dużym pozytywnym bodźcem był mecz w Bielsku, gdzie zagrał bardzo dobre spotkanie na wysokim poziomie, jak na pierwszą ligę. Zawodnicy przekonali się, że nie wygrywa się tylko umiejętnościami, ale w każde spotkanie trzeba włożyć sporo wysiłku. Potwierdzili to w tym meczu, gdzie zagrali też skutecznie, choć z początku rozgrywanie piłki było trochę nerwowe.

To zwycięstwo może być przełomowe?

 – Dla mnie takie spotkanie było już w Bielsku. Górnik ma w tej chwili osiem punktów straty do wicelidera, więc absolutnie jest to do odrobienia wiosną. Tylko zawodnicy do końca muszą zachować dyspozycję mentalną z meczów z Podbeskidziem i Wisłą. Może też kadra nie jest za szeroka i są spore rozbieżności między trzynastoma zawodnikami, a kilkoma innymi, którzy też czasami wchodzą, ale to powinno wystarczyć do utrzymania poziomu piłkarskiego z dwóch ostatnich spotkań.

Może podobać się to, że Marcin Brosz konsekwentnie stawia na młodych zawodników.

– Na pewno tak. Nawet w czasie transmisji wspomniałem o tym, że trener Brosz nie boi się wstawiać młodych zawodników, ale czasami to powoduje również ekonomia. Wymusza pewne rzeczy, na które trzeba się zdecydować. Przykładem jest Zagłębie Lubin, które korzystało z ogromnej rzeszy cudzoziemców, czy też zawodników spoza regionu. Potem postawili na młodzież i tą młodzieżą po części zrobili awans. Wiadomo, że nie wszyscy z tych młodych zawodników zbawią Górnika. Czas pokaże, ale jeśli nie będą dostawać szans, to nie przekonamy się jaki tak naprawdę jest ich potencjał. Chwała trenerowi za wprowadzanie żółtodziobów do składu i miejmy nadzieję, że będzie z nich pociecha w Zabrzu.

Górnik miał spore problemy z napastnikami. Teraz regularnie trafiają Angulo i Ledecky.

 – Tak, szczególnie podoba mi się Hiszpan, bo jest to zawodnik bardzo kreatywny, jeśli chodzi o rozegranie piłki. Potrafi wrócić, zagrać prostopadłą piłkę i jest bardziej wszechstronny od Ledecky’ego, który jest taką typową “9”, aczkolwiek pokazał w meczu z Wisłą, że potrafi mądrze zagrać do partnera. Największy problem Górnika w tej chwili to jest ofensywny pomocnik, chociaż nie zawsze jest on konieczny przy graniu wariantem z dwoma napastnikami. Bardzo podobał mi się pomysł z ustawieniem Rafała Kosznika na lewej obronie i przesunięciem Kurzawy, który schodzi do środka i robi Kosznikowi miejsce na wyjścia do przodu. A w środku Rafał Kurzawa jest tym zawodnikiem, który potrafi rozegrać piłkę i wtedy można w elastyczny sposób wykorzystać umiejętności poszczególnych piłkarzy.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl