Afera biletowa Grzegorza Kapicy, skauta Ruchu Chorzów (galeria – memy)

Milo  -  19 lutego 2016 08:01
0
2103

12717350_562963773879723_2901252032969633670_n

Grzegorz Kapica skaut Ruchu Chorzów przez jeden wywiad podbił nasze serca. Afera przypomniała pamiętny „występ” Kuby Błaszczykowskiego na Euro 2012.

Wszystko zaczęło się od zamieszania z biletami przed 105. Wielkimi Derbami Śląska. Pan Grzegorz rozczarowany faktem, że zabrakło dla niego wejściówki na niedzielny mecz udzielił wywiadu. – Wcześniej zawsze wysyłam prośbę o udostępnienie wejściówki i do tej pory nigdy nie było z tym problemów, w każdym miejscu w Europie. Tym razem stało się inaczej. Gdy przy Roosevelta było trzy tysiące miejsc, bez żadnych kłopotów przydzielano mi bilet. Obecnie na obiekt może wejść 24 tysiące widzów i nagle zabrakło dla mnie miejsca. To dziwne i niezrozumiałe. Jestem rozczarowany, bo chciałem zobaczyć ten mecz na żywo. Nie rozczulam się nad sobą, ale stwierdzam fakt. Pierwszy raz tak mnie potraktowano. Niestety, mecz obejrzę w telewizji  – powiedział we wzruszającej rozmowie „Sportowi„Grzegorz Kapica.

Smuta wypowiedź nie mogła przejść bez echa, dlatego postanowiliśmy stworzyć specjalną galerię. I tak Pan Grzegorz stał się naszym bohaterem. Sprawę szybko wyjaśnić chciał rzecznik prasowy Górnika Zabrze, Rafał Kędzior – Zgodnie z wytycznymi i standardami, obowiązującymi w ekstraklasie, Ruch otrzymał od nas 10 zaproszeń VIP. Chorzowski klub przesłał jeszcze listę, na której było 21 dodatkowych osób, w tym między innymi rodziny piłkarzy i pan Grzegorz Kapica. Mamy tak wielu zaproszonych gości, że nie jesteśmy w stanie przygotować dla przedstawicieli Ruchu aż 31 miejsc. Na głównej liście chorzowski klub między innymi umieścił nazwisko znanego dziennikarza telewizyjnego a zabrakło na niej miejsca dla pana Grzegorza Kapicy. Gdyby pan Kapica był wyszczególniony na wspomnianej liście jako skaut, to oczywiście przygotowalibyśmy dla niego miejsce. Jeśli zwróci się do nas, to otrzyma wejściówkę i będzie mógł prowadzić obserwacje zawodników z trybuny – stwierdził Kędzior.

Po tej wypowiedzi zrobiło nam się Pana Grzegorza jeszcze bardziej żal. Działasz w klubie, a o bilety musisz upominać się największego rywala jeszcze za pośrednictwem prasy. Tym bardziej, że miejsce na pierwszej liście znalazł nawet… znany dziennikarz telewizyjny. Pewnie gdyby Pan Grzegorz został wpisany przez swój klub na pierwszą listę z biletami nie byłoby problemu, a tak trafił na drugą listę. Wydaje się, że ostatecznie Pan Grzegorz derby zobaczy i będzie mógł jako skaut Ruchu szczegółowo obserwować no właśnie… wychodzi na to, że zawodników Górnika.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments