News

Tadeusz Urbainczyk: Wiem, że mam jeszcze spore zasoby

      

Tadeusz Urbainczyk ma za sobą bardzo udaną jesień w barwach Odry Miasteczko Śląskie. W 15 meczach do siatki rywali trafiał aż 27 razy. Od poniedziałku trenuje wspólnie z Górnikiem Zabrze i przez najbliższy tydzień postara się przekonać do siebie trenera Marcina Brosza. – Można ze mnie jeszcze sporo wyciągnąć i myślę, że to największa moja aktualna zaleta – mówi 25-letni napastnik, który na swoim koncie ma występy m.in. w Ruchu Radzionków i Gwarku Tarnowskie Góry. 

Roosevelta81.pl: Jak to było z Twoim zaproszeniem na treningi Górnika?

Tadeusz Urbainczyk (napastnik):Co do zaproszenia to kilku strzelców z lig okręgowych było zapraszanych do I, II – ligowych klubów na testy, a moja osoba była pomijana. Dużo zrobił artykuł na sportslaski.pl i filmik, który wykonał mój znajomy. Po tym artykule zadzwonił do mnie drugi trener Górnika i nie ukrywam, że bardzo się ucieszyłem.

Już kiedyś miałeś przygodę z zabrzańskim klubem, ale nie z Górnikiem tylko Gwarkiem. Jak to wspominasz?

– W Gwarku byłem w czasach pierwszej klasy liceum. Myślę, że sam pobyt w internacie i pierwsze profesjonalne podejście do piłki to takie rzeczy, które wspominam najlepiej. Jeśli chodzi o wyniki naszej drużyny to były one jedne ze słabszych w historii Gwarka. Po roku trafiła się ciekawa propozycja z juniorów Ruchu Radzionków, gdzie trenował nas młody, bardzo ambitny człowiek, już wtedy o wielkiej wiedzy Grzegorz Mokry, z którym współprace wspominam doskonale. Po paru treningach zdecydowałem się na przenosiny do Radzionkowa.

To Twój najlepszy czas w karierze?

– Nie uważam, że jestem fizycznie w życiowej formie. Myślę, że największy wpływ na to, że zdobyłem tyle bramek było duże zaufanie, którym mnie obdarzono w Miasteczku. Wiem, że mam jeszcze spore zasoby, jeśli chodzi o przygotowanie mojej osoby. Można ze mnie jeszcze sporo wyciągnąć i myślę, że to największa moja aktualna zaleta. Tak naprawdę nie jestem w szczytowej formie, choć wiele osób tak uważa. Sam jestem ciekaw jakbym wyglądał przy profesjonalnych treningach i diecie. Mam nadzieje, że będę miał możliwość się przekonać.

W kompilacji Twoich goli widać, że sporo ich wpada do siatki po główkach. Czy czujesz, że jest to Twoja najmocniejsza strona?

– Głowa nie jest moją najmocniejszą stroną. Ciężko swoje mocne strony jest mi oceniać i nie lubię tego robić, ale jeśli już się czegoś doszukiwać pozytywnego w mojej osobie to myślę, że dynamiki i odpowiedniego timingu.

Jak wrażenia po pierwszym treningu?

– Wrażenia bardzo pozytywne. Przede wszystkim dlatego, że zawodnicy oraz sztab szkoleniowy są bardzo pomocni i już na pierwszym treningu zaczerpnąłem parę ciekawych rad od bardziej doświadczonych ludzi. Ciężko po pierwszym treningu coś stwierdzić, ale odniosłem wrażenie, że każdy każdemu chce pomagać. Nie ma sytuacji, że jeśli coś komuś nie wyjdzie, to od razu pojawiają się pretensje, tylko każdy próbuje naprawić błąd za kolegę. Takie podejście dobrze wróży Górnikowi na wiosnę.

Aktualnie Górnik ma dwóch solidnych napastników, więc konkurencja będzie spora.

– Moim zmartwieniem aktualnie nie jest konkurencja, która jest w Górniku, ale fakt, że najpierw trzeba się tam załapać.

Na treningu możesz podpatrzeć zarówno Igora Angulo i Davida Ledecky’ego. Do którego z nich jest Ci bliżej stylem?

– Każdy zawodnik ma swój styl. To dwaj doskonali gracze, od których będę starał się poduczyć jak najwięcej. Nie chciałbym nawet stylem do żadnego z nich się porównywać, bo są to zawodnicy, którzy już coś osiągnęli, a ja dopiero stawiam pierwsze kroki w profesjonalnej piłce.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: ruchradzionkow.com

.