Okiem Żabola

Miasto przy Górniku być musi, ale…

      

Na Górnika jeżdżę już od lat. Pamiętam przez mgłę ostatnie sukcesy Górnika, bo byłem wtedy jeszcze dzieckiem, ale tak słabej sytuacji organizacyjno-sportowej jaka jest obecnie jeszcze nie było. Zastanawiam się, dlaczego klub z takimi tradycjami nie może przez tak długi czas znaleźć strategicznego sponsora, który byłby gwarantem corocznej walki o europejskie puchary lub mistrzostwo.

Przecież mamy stadion (3/4), na który ludzie przychodzą tłumnie od lat mimo tego, że nie otrzymują nic w zamian, bo pewne utrzymanie z czasów Adama Nawałki powinno być standardem w naszym klubie, a nie krótkim epizodem. O obecnych wynikach to lepiej nie wspominać, bo te powinny być uznane za kompromitację na całej linii (nie winie tutaj trenera Brosza, niestety z takim materiałem ludzkim przyszło mu pracować). Mimo tak słabego miejsca w tabeli kibice przychodzą na mecze w ilości większej niż w ekstraklasie, a na meczach Górnika jest niejednokrotnie więcej ludzi niż na całej kolejce I ligi. W innych polskich klubach z tzw. „naszej półki” przy takich wynikach na trybunach nie pojawiłby się już prawie nikt.

Uważam, że nie powinno nazywać się nas „kibicami sukcesu”, bo sukcesu nie było na Górniku od około 20 lat (awans do ekstraklasy to nie sukces, a obowiązek w takim klubie jak nasz). Jesteśmy fenomenem w naszym kraju, że w takiej sytuacji kibice przychodzą na mecze nie dla gry, ale z sentymentu, miłości, przywiązania do barw i klubu…

To, że sytuacja organizacyjno-sportowa w Górniku „jest, jaka jest” to moim zdaniem wina dwóch rzeczy. Po pierwsze za dużo mamy na Śląsku klubów z mniejszymi lub większymi tradycjami, co może powodować strach sponsorów przed zainwestowaniem w konkretny klub. Po drugie w Górniku mamy teraz za dużo polityki przez duże „P”, jak chyba nigdy. Wydaje mi się, że Pani Prezydent Zabrza specjalnie nie chce ze względów politycznych dopuścić nikogo do klubu z zewnątrz. Samo miasto nie jest w stanie przywrócić Górnika na właściwe mu miejsce i dopóki rządzący tego nie zrozumieją, to niestety nic dobrego z tego nie wyjdzie w dłuższej perspektywie. Miasto przy Górniku być musi, ale musi się też naszym klubem podzielić…

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Ten tekst został przysłany na naszą skrzynkę mailową. Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi kibicami Górnika? Napisz do nas!

Więcej informacji TUTAJ

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

.